Dyrektor z Seiko chyba za daleko popłyną, pewnie nikomu z nas nie podoba się prawda jak powstają nasze "wspaniałe" zegarki. Wychodzi na to że mechanizm w MM to produkt uboczny GS, może nie uboczny, ale olewają to jak robot go poskłada, grunt aby parametry nie wychodziły poza założone. Wszystko odbywa się w Morioka, i kij im w oko, że klepie ten mechanizm robot (8L35), ten sam robot pewnie klepie też mechanizmy do regularnych GS (9S55) z tą różnicą że potem pan od GS pochyli się nad tym mechanizmem i go wyreguluje, nie wspominając o upiększających obróbkach. Najbardziej wkurzające jest że masz świetny mechanizm i w zasadzie nie możesz go wyregulować (monoblok). Równie dobrze mogli by tam wsadzić 4R36, czy jakiś inny, tańszy. Trochę ubolewam że tak dobry mechanizm wychodzi bez regulacji