Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Masu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2504
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Masu

  1. Masu

    Twoja kolekcja!

    Hehe, dzięki - dobrze mieć człowieka od papierkowej roboty
  2. Widzę tu wielu potencjalnych kandydatów do trwającej właśnie wrześniowej edycji konkursu foto. Może ktoś z was chciałby pochwalić się swoją definicją zegarkowej elegancji? Zwycięzca edycji rocznej zostanie nagrodzony nie tylko oklaskami Link do forumowego konkursu: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/178616-konkurs-fotograficzny-wrzesie%C5%84/ Niezainteresowanych przepraszam za spam
  3. Masu

    Twoja kolekcja!

    No to jest nas dwóch, ja też chciałbym zrobić coś specjalnego i się pocieszam, że jeszcze jest czas - byle nie przegapić terminu:)
  4. W temacie telefonów, a dokładniej mobilnej fotografii, to aktualnie zbieramy prace na forumowy konkurs fotograficzny. Nawet kilkuletni telefon wystarczy, żeby wygrać rywalizację (mówię z własnego doświadczenia, Pixel 2 user here ) jeśli macie dobry pomysł. Link do wrześniowej edycji: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/178616-konkurs-fotograficzny-wrzesie%C5%84/ Zachęcam do udziału, a niezainteresowanych przepraszam za spam
  5. Masu

    Twoja kolekcja!

    Niejeden zegarek z waszych kolekcji, byłby idealnym kandydatem do trwającego właśnie konkursu fotograficznego. Jako organizator, serdecznie zapraszam, bo zdjęcia macie tu świetne, a dla zwycięzcy klasyfikacji generalnej przewidujemy atrakcyjne nagrody Link do edycji: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/178616-konkurs-fotograficzny-wrzesie%C5%84/
  6. Masu

    Najpiękniejsze diverki

    Piękne diverki pojawiły się również w naszym miesięcznym konkursie fotograficznym KMZiZ. Chętnych zapraszam do głosowania, a osoby niezainteresowane przepraszam za spam http://zegarkiclub.pl/forum/topic/178327-konkurs-fotograficzny-sierpie%C5%84-podr%C3%B3%C5%BCe-ma%C5%82e-i-du%C5%BCe-g%C5%82osowanie/
  7. Tak jak napisałem w pierwszym akapicie, a drugim zdaniu - będzie
  8. Cześć. Od sierpnia ruszamy z nową wersją pojedynków fotograficznych między użytkownikami. Również na początku sierpnia podamy temat konkursu miesięcznego. Poniżej przedstawiamy nowy regulamin (który w razie potrzeby, będzie poprawiany jeżeli w trakcie zabawy stwierdzimy, że można coś usprawnić - to wszystko ma być przede wszystkim dla naszej wspólnej wygody ) Pojedynki Fotograficzne - EDYCJA 2021/2022 1. Aby wziąć udział w pojedynku należy wysłać swoją pracę na maila [email protected] podając w treści lub tytule maila swój nick z forum i tytuł pojedynku. 2. Technika robienia zdjęć jest dowolna, postprodukcja jest dozwolona (chyba, że autor pojedynku postanowił inaczej). 3. W trakcie głosowania można kulturalnie komentować prace uczestników. 4. Zakaz głosowania na własną pracę. 5. Promowaniem konkursów i zachęcaniem do głosowania zajmują się organizatorzy konkursów. 6. Publikacja zdjęć biorących udział w konkursie w innych działach forum lub w innych mediach społecznościowych powinna nastąpić dopiero po rozstrzygnięciu danego konkursu. 7. Powyższe ma na celu zachowanie jak największej bezstronności głosujących, dlatego złamanie któregoś z punktów 4, 5, 6 może skutkować wykluczeniem z konkursu. 8. Konkursy miesięczne są punktowane. Za pierwsze miejsce 10 punktów, za drugie 6 punktów, a za trzecie 4 punkty.
  9. Mój pierwszy Tissot. Już jestem przekonany do marki
  10. Citizen Eco-Drive Promaster BN0100-42E czyli moje pierwsze "obywatelskie" odczucia. Jaka jest wasza definicja zakupów impulsywnych? Bo moja wygląda tak. Jest niedziela, godzina 21:44. Za 16 minut planuję wyłączyć komputer i przygotować się do kolejnego tygodnia w pracy. Jeszcze tylko szybki facebook, gmail i...a zobaczmy jeszcze co tam na allegro w licytacjach. Za 22 minuty kończy się jakaś oferta Citizena BN0100-42E. Jego cena jest póki co kusząco niska. Szybkie sprawdzenie ile takie cudo kosztuje w sklepach, przejrzenie parametrów, wymiarów i kilku zdjęć na nadgarstku innych właścicieli i już wiem, że jeżeli kwota licytacji dużo nie podskoczy to chciałbym go mieć na swoim nadgarstku. Niecałe 20 minut później stałem się właścicielem pierwszego Citizena w mojej kolekcji. Kupiony w cenie nieco większej niż nowy Casio Duro. A czy jest tego wart? Postaram się na to odpowiedzieć Już od dawna miałem w planach jakiegoś divera Citizena, ale wiadomo jak zegarkowe ADHD potrafi często zmieniać plany. Mimo wszystko chęć posiadania solarnej legendy i ta piękna pomarańczowa wskazówka minutowa były ciągle z tyłu mojej głowy. Przerażaly mnie tylko te wielkie koperty Citizenów z serii NH... Przypadek skierował moją uwagę na opisywany model. BN0100-42E ma idealne wymiary, jeżeli posiada się mały nadgarstek (16,5cm here). Koperta 41mm, a lug to lug to jedynie 45mm. A propos wymiarów, to w tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu. Szerokość paska to nietypowe 23mm. Akurat ten paramter umknął mi przed zakupem i mając w planach jakieś cudaczne paski, musiałem szybko zweryfikować swoje plany. Na szczęście paski typu nato i perlon o szerokości 24mm wyglądają bardzo dobrze i można je spokojnie zakładać. Co do pasków skórzanych, to zamówiłem sobie 22mm i jak przyjdzie to wrzucę zdjęcie jak wygląda luz między uszami - zakładam, że będzie akceptowalnie mały. Mój Promaster kupił mnie nie tylko ceną i rozmiarem. Wiadomo nie od dziś, że do zakupu zegarka wiedzie często długa droga, ale pierwsze co musi się stać, to zaistnieć chemia w obszarze naszego gustu - słowem, zegarek musi się nam spodobać. Czasem jakiś model zaczyna stopniowo podobać mi się po roku oglądania go na nadgarstkach innych (pozdrawiam z tego miejsca Hamiltona Khaki), czasem wystarczy jedno zdjęcie producenta. Tutaj zadziałał drugi scenariusz. Urzekła mnie prostota. W porównaniu do wielu modeli z serii NH, ten zegarek jest dużo bardziej stonowany i wyważony. Długie, proste indeksy, uproszczony indeks na godzinie 12, bezel z dużo bardziej konwencjonalnymi i mniej krzykliwymi "ząbkami" oraz ładnie wyprofilowane, smukłe uszy. Na żywo, wszystkie moje wstępne zachwyty, tylko się potwierdziły i doszły do nich jeszcze nowe, których dostrzeżenie zajmuje jakiś czas. Wskazówka godzinowa jest w połowie "dziurawa" co przypomina mi mój obiekt westchnień - Hamilton Pilot Day Date. Wskazówka sekundnika posiada przeciągniętą za grotem o kilka milimetrów kreskę, która idealnie łączy się z indeksami (jak już w nie trafi ). Smaczków pewnie znajdę z czasem jeszcze więcej. Koperta jest wyjątkowo cienka jak na divera, tego też nie zauważyłem po zdjęciach z internetu. Widząc kopertę oraz jej kształt na żywo, bardzo się z tego ucieszyłem bo zegarek na pasku będzie mógł trafić do półformalnych kreacji. Wykończenie koperty również zaskakuje na plus. Zwłaszcza, że w tej cenie bardzo często miałem do czynienia z wykończeniem w jednym stylu, lub bardzo oczywistym połączeniem szczotkowanych uszu na górze i błyszczących boków. Tutaj Szczotkowano-matowy obszar to prawie cała koperta, za wyjątkiem krawędzi, które są ścięte i wypolerowane na wysoki połysk. Wygląda to bardzo szlachetnie i charakterystyczny błysk ze ściętych rogów koperty jest widoczny kiedy lekko rusza się nadgarstkiem. Koronka jest sygnowana logiem Promaster, które widnieje też na dole tarczy nad napisem diver's 200m. Dodatkowo koronka od strony logo jest wypełniona perłowym, białym lakierem. Ciężko to pokazać na zdjęciach, ale wygląda to pięknie na żywo. Luma w BN0100-42E mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Nie odstaje wyraźnie od lumy z Samuraja, a przy tym ma dużo ładniejszy, niebieski kolor, za wyjątkiem oczka w bezelu, które świeci się na konwencjonalny zielony - wygląda to super Mechanizm to Citizenowski kwarc z napędem solarnym. Niby nie mam awersji do kwarców, ale jak już wszedłem między wrony, to zacząłem trochę krakać jak i one czyli kwarce be bo bez duszy, a automaty prima sort. Tutaj akurat nie mam problemu, że to tylko kwarc, bo jest to Eco-Drive, który jest swego rodzaju kategorią samą w sobie - przynajmniej ja to tak odbieram. Podobnie jak UHF w Bulovie, tutaj też uważam, że mechanizm kwarcowy ma swój charakter i bardzo mi pasuje, że nie muszę go ustawiać po kilku dniach nienoszenia. Czy warto? Dla mnie zdecydowanie tak. To ten typ zegarka, który na zdjęciach producenta wygląda przeciętnie, a na żywo pozytywnie zaskakuje. Do tego, cena zadbanego używanego egzemplarza bardzo często oznacza kwoty rzędu 300-350zł, co jest doskonałym wyborem, dla osób, które tak jak ja nie lubią nosić tego co większość i chciałyby coś innego niż Casio Duro MDV-106. Zdjęcia
  11. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    Dzięki za uznanie, na pewno jeszcze nieraz coś napiszę
  12. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    Bardzo dziękuję, niby tylko telefonem ale starałem się żeby trzymały klasę zegarka
  13. Masu

    Pokażmy swoje Promastery

    Dołączam do rodziny Promastera! I ogólnie do Citka
  14. Co byście polecili po Pixelu 2? Aparat nie może być gorszy. Myślałem o nadchodzącym OP7 albo S10, lub o aktualnym iPhonie Xs. Ktoś miał porównanie?
  15. A ja pomykam Scottem Scale 670. Coraz częściej myślę o czymś 27,5" albo nawet 29".
  16. Masu

    poświećmy...

    Takie o trzy. które odkopałem na dysku
  17. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    Dzięki za opinię. Bambino to oczywiście inna liga i w innej lidze będę je rozliczał na co dzień, ale tutaj na to porównanie musiałem sobie pozwolić choćby żeby dać obraz skali. Sam sobie z tego sprawy nie zdawałem przed zakupem, choć wszędzie czytałem jaka to świetna jakość i wykończenie niczym w GS, to nie rozumiałem jak koperta może tak ludzi podniecać
  18. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    O Diasheld napisałem raczej w kategoriach tego co wiem z "internetów", ale jestem stanie się zgodzić, że ewentualne zarysowania to już raczej sprawa na całą resztę życia tego zegarka. Mimo wszystko, ten odcień ciemnej stali jest cudowny.
  19. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    Dzięki, jest na co mieć smaka. Nie wiem co jeszcze mnie tak oczaruje na żywo i aż strach pomyśleć ile będę musiał wyłożyć żeby znowu się tak zachwycić.
  20. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    O proszę! I już widzę, że te dwa się polubią! Nawet jakby była taka jak w sarbie, to bym nie był zadowolony, tak więc już wolę same indeksy, które się świetnie mienią
  21. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    Mimo wszystko biały DS1 też kiedyś zagości u mnie w kolekcji, za bardzo mi się podoba
  22. Masu

    Seiko Brightz SDGM003

    Dzięki bardzo, to właśnie dzięki waszemu doradztwu wszedłem na nowy poziom jakościowy
  23. Seiko Brightz, Grand Cocktail, Baby Grand Seiko, "better SARB" czy poor men's GS to wszystko popularne określenia recenzowanego Seiko SDGM003. Nawet jeżeli po tej recenzji nie uznacie go za króla w swojej cenie, to na pewno jest królem ilości przydomków. Wybór tego modelu był mi widocznie pisany w gwiazdach, bo mimo jego oszałamiających opinii i sugestii na forach, nie potrafiłem się do niego przekonać. Na zdjęciach producenta wyglądał przeciętnie. Na zdjęciach użytkowników wyglądał lepiej, ale nadal nie rozumiałem jak można tyle zapłacić za tak zwyczajny zegarek. Zajęło mi trochę czasu zanim zrozumiałem, że to właśnie jego zwyczajności, czy jak powinienem raczej napisać, uniwersalność jest ogromną zaletą. Zanim jednak to zrozumiałem to przekopałem się przez masę zegarków (w tym miejscu, jeszcze raz dziękuję pomocnikom z forum, którzy przez 3 dni pomagali mi wybrać rzeczonego EDC, oraz dziękuję użytkownikowi @Kiju, który zaoferował mi świetną cenę na ten model). Szukałem czegoś z bardzo dobrą bransoletą, zegarka uniwersalnego, do koszuli jak i do swetra czy polo. Który zarówno na porządnym pasku jak i na bransolecie będzie robił robotę. Przy okazji tarcza tylko z indeksami ale mająca w sobie coś co przyciągnie wzrok każdego. Zegarek masywny, ale elegancki zarazem. Teraz jest to dla mnie oczywiste, że szukałem SDGM003, ale jeszcze miesiąc temu przeglądałem Certinę DS1, Longines Conquest czy nawet Victorinox Inox, mając ogromny ból głowy co wybrać. Starałem się zdjęciami oddać elegancję tego zegarka, ale jestem w stanie uwierzyć, że nie każdego to przekona. Ja również dopiero po otwarciu pudełka zrozumiałem o co tyle krzyku. Zegarek po prostu przytłacza swoją prezencją na żywo. A dlaczego? Tarcza Jej można poświęcić osobną recenzję. Na zdjęciach producenta jest to czarna tarcza z delikatnie przebijającymi się promieniami jak w modelach z serii Cocktail. Niby fajnie, ale nie porywa. A na żywo? Coś pięknego. Najczęściej widać właśnie czarną tarczę z lekkimi promienistymi szlifami. Przy dużej ilości światła tarcza zmienia wykończenie na piano black. Pięknie odbija wszystko, nawet cienie wskazówek w tym lustrzanym, gładkim odbiciu, potrafią zachwycić. Naturalne światło oddaje kolor otoczenia i tarcza przy niebieskim niebie potrafi być ciemnogranatowa. A przy mocnym sztucznym świetle? Wtedy wychodzą szlify, które nagle okazują się być brązowe! Magia po prostu. Jeśli dodamy do tego szkło szafirowe z genialnym antyrefleksem, który zbiera chyba 95% refleksów światła (SCC - super clear coating) to mamy wielogodzinną zabawę w obserwowanie tarczy. Nakładane indeksy były kolejnym z wymogów. Lepszych chyba nie mogłem sobie wymarzyć. Piękne, długie, smukłe. Na górze karbowane, po bokach polerowane. W świetle mienią się niczym diamenty, zwracając na zegarek uwagę każdego wokół. Wskazówki nie zostają dłużne. Również mają swoją historię. Przede wszystkim ich kształt przywodzi na myśl wskazówki z Grand Seiko. Są fasetowane w dwie strony przez co, gra świateł jest widoczna nie tylko na indeksach, ale również na wskazówkach, które potrafią z jednej płaszczyzny błyszczeć się wściekle, a z drugiej strony być subtelnie schowanymi w cieniu pierwszej strony. Niby prosta sprawa, ale jaka efektowna na żywo. Koperta Dopiero ten zegarek uświadomił mi jak wiele w kształcie koperty można zrobić. Oglądając kopertę z bliska jestem zachwycony, bo koperta jest wykończona na wiele sposobów. Polerowana luneta, następnie szczotkowany bok w środkowej części, lecz dolne podcięcie znowu jest polerowane. Uszy są pięknie szczotkowane. W opozycji do wykończonej na wysoki połysk lunety, z góry robi to piękny efekt. Kształt kopert i uszu opisałbym jako hybrydę agresywnych rysów i eleganckich wypukłości. Nie do opisania i pokazania w 100% na zdjęciach. Jest jednak jeden minus, choć trochę przekorny. Mając taką kopertę i taki zegarek w ogóle, ciężko o podobny zachwyt kupując coś kolejnego. Taka Certina DS1 wygląda przy SDGM jak ciosana toporem, a moje pozostałe zegarki pokroju Bambino jak wczesne wersje przedprodukcyjne bez jakichkolwiek detali. Bransoleta Masywna, ciężka, porządna. Stylistycznie dużo bardziej "agresywna" niż koperta. Dla mnie to na plus, bo tarcza (zwłaszcza patrząc na nią z góry, wydaje się być mocno klasyczna) i liczyłem na coś co podkreśli nieco sportowych charakter zegarka. Bransoleta wywiązuje się z tego zadania perfekcyjnie i zakładając SDGM do koszulki i jeansów, nie czuję się dziwnie, jak to miałoby miejsce przy bardziej klasycznym zegarku. Zegarek zaskakuje na żywo pięknymi ogniwami wykończonymi na kilka sposobów (połysk, mat, szczotkowanie), które dodają atrakcyjności zegarkowi. To właśnie bransoleta mnie ostatecznie przekonała, kiedy na zdjęciach z neta nie do końca rozumiałem jak można kupić tak prosty zegarek za takie pieniądze i się nim aż tak zachwycać Ponadto, zapięcie jest zaprojektowane w ten sposób, że stanowi równą całość z resztą bransolety i nie ma efektu wystającego zapięcia. Bardzo sobie to cenię i ciężko mi teraz nosić zegarek z gorszą bransoletą. Taka jakość szybko uzależnia M Mechanizm Nie jestem typem człowieka, który zwraca jakąś szczególną uwagę na mechanizm. Wiele osób narzeka, że w SDGM siedzi "tylko" 6R15, a ja się cieszę, że jest to coś lepszego niż 7S26 czy 4R35, z którymi już mam styczność. Rezerwa chodu powyżej 50h to dla mnie nowum, które najbardziej doceniam. Odchyłki sekundowe? Nieistotne. Przynajmniej dla mnie, może kiedyś mnie to wciągnie bardziej i będę miał ból głowy, że mój ulubiony zegarek zgubił w ciągu tygodnia minutę, ale póki co jest to dla mnie mało ważne - zwłaszcza, że lubię ceremoniał ruszania koronki w zegarku, który zakładam:) Inne smaczki W koronce zegarek posiada prawdziwy kamień. Dokładnie mówiąc to onyks. Czarny, błyszczący minerał według mnie idealnie koresponduje z tarczą. Gorzej wygląda to w wersji SDGM001 (kremowej), ale nie brałem jej pod uwagę. Onyks z greckiego oznacza pazur. Myślę, że idealnie oddaje to zadziorny charakter tego niepozornego na pierwszy rzut oka, zegarka. Cały zegarek jest pokryty dodatkowo powłoką DiaShield, która utrudnia powstawanie rys. Jestem w stanie to uwierzyć bo widziałem zdjęcia egzemplarzy które były noszone przez 2-3 lata. Wyglądają prawie jak nowe. Poza tym powłoka ta dodaje zegarkowi inny odcień, trochę ciemniejszy niż stal 316L, bardziej w stylu gunmetal. Zegarek w świetle łapie większy kontrast. Tam gdzie normalnie powinien pojawić się półcień, pojawia się ciemność, tam gdzie powinien być jasny refleks światła na stali, pojawia się to ze zdwojoną siłą. Zegarek krzyczy żeby na niego zwrócić uwagę. Ale nie robi tego w tandetny sposób. Model SDGM003 należy do zegarków JDM (Japan Domestic Market) czyli modeli dostępnych tylko na rynku japońskim. Jego zakup prawie zawsze wiąże się z zakupami zza granicy przez jakiegoś pośrednika. Ekskluzywności dodaje też fakt, że zegarek przestał być produkowany w 2016 roku. Oczywiście zakup nowego jest jeszcze możliwy, ale z czasem będzie coraz bardziej utrudniony i kosztowny... Galeria
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.