Widzę, że wywołaliśmy niezłą dyskusję. Przyznaję, że być może istnieją lepsze metody ułożenia psa, być może moja edukacja w tym zakresie jest zbyt słaba. Mogę się przyznać do ignorancji. Jednak wciąż nie uważam, że mojemu psu stała się jakakolwiek krzywda. @Bladymis, naprawdę szczerze gratuluję ułożenia Bronisławy mniej "drastycznymi" metodami i życzę 100% odwoływalności. Ja jednak wychodzę z założenia, że w życiu są dwie pewne rzeczy- śmierć i podatki, a z pozostałymi różnie może być. I tym oto, jakże optymistycznym akcentem, chciałabym zakończyć swój udział w dyskusji na temat słuszności bądź nie stosowania kolczatki. Wysłane z mojego Galaxy A8 przy użyciu Tapatalka