Trochę nie mogę zrozumieć tego psioczenia o awaryjności (szczególnie , że zapewne to promil ogółu produkcji) a najbardziej dziwy mnie drążenie wciąż tego tematu przez T Atomicus - to tylko urządzenie które ma prawo się zepsuć , tym bardziej że przez mnogość funkcji jest skomplikowany technicznie. Skończyły się czasy kiedy robiło się produkty na dekady i to nie jest wyłącznie wymysł producentów ale w głównej mierze (większości) konsumentów poprzez chorobliwe wymiany na modele nowsze , "lepsze". Po to jest gwarancją producenta aby chroniła użytkownika przed ewentualnymi usterkami , u nas w przypadku Casio z niezłym rozszerzeniem za niewielką opłatą.