Dzięki Panowie,
Trochę poczytałem w wątku o Majtach, w zasadzie same pozytywy. Jednak wszedł mi w oko ten w wersji yellow, szczerze to takiego nigdzie na żywo nie widziałem, wydaje się fajną alternatywą na lato w dodatku z tym paskiem. Ciekawy.
Ok, dziękuję. Z tego co kojarzę jakieś tam się pojawiały od czasu do czasu tzn. Są tu forumowicze, którzy mają, bądź mieli je w posiadaniu...zobaczymy może ktoś się odezwie i zda relację 😉
Dzięki raz jeszcze.
A dziękuję 😀
Kiedyś też myślałem że jestem chory, a nawet określenie nienormalny dość często obijało mi się o uszy, zwłaszcza od rodziny, która akurat wpadała z wizytą 😄.
Tekst typu " przecież na każdym jest ta sama godzina " był nieodzowną częścią owych wizyt.
Przezwyciężyłem to i teraz jestem silniejszy, ale co raz bardziej nienormalny...ale dobrze mi z tym😂
Piękna rodzinna historia 😊
Chociażby z tego powodu najpewniej ten zegareczek ma u Ciebie dożywocie, no chyba, że dostanie ją potomek 😉
W przypadku mojej, to niestety nie jest to sentymenalna, rodzinna historia, ale jest już ze mną kilkanaście lat, kupiona od starszego Pana zegarmistrza, którego już nie ma z nami☹
No to i ja zaprezentuje moją Doxe, chociaż nie w złocie, a jedynie w stali. Za to wersja chyba najwieksza jak na lata pięćdziesiąte i w dodatku w wersji Jumbo ... oczywiście stan oryginalny.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.