W temacie - podziele sie swoimi wrazeniami. Mialem okazje parokrotnie mierzyc w ostatnich dniach oba - gmt i 58. Gmt to kawal zegarka, sprawia wrazenie, ze przetrwa kazda zawieruche. Jest gruby, silny i „roboczy”. Prawdziwy tool watch. Natomiast 58 przy nim to delikatna kruszyna, jakby 2x mniejsza (i w srednicy i w grubosci). To zegarek piekny, delikatny w porownaniu z gmt, wrecz bizuteryjny. Zlote zdobienia indeksow i wskazowek sa fantastyczne. Do tego pieknie wybarwiony bezel. Zaznaczam - gmt byl na bransolecie, 58 na pasku skorzanym. Wybralem ten pierwszy. Jak zrobie ciekawe zdjecie to przywitam sie w klubie Tudora.