Za pierwszym podejściem do Uncharteda byłem zawiedziony, bo wydawało mi się, że to gra dla ludzi trochę ograniczonych - prowadziła za rękę w każdej chwili. To był pierwszy Uncharted jeszcze na PS3. Jakoś tak zleciało i wszystkie cztery części mam zaliczone dawno. Naprawdę fajna seria. Dla casualowych graczy, jakim się człowiek z wiekiem staje, jest idealna.
U mnie od premiery stoi sobie na półeczce X series X. Popełniłem zdradę stanu, bo zatwardziałym miłośnikiem PS-a byłem od pierwszej do czwartej generacji. Teraz jednak po prezentacjach PS5 i X-a, wybrałem konkurencję. Do padów można się przyzwyczaić w ciągu jednego dnia, do tego własne akumulatorki eliminują szukania kabla do ładowania w najmniej spodziewanym momencie. Nie mogę za to przestawić się do tego dashboardu i systemu achievementów. Trofiki na PS były fajniejsze. Czego mi jeszcze brakuje? Czegoś ala playlink z PS4, gdzie Wiedza to potęga potrafiła rozwalić każdą imprezę i wszyscy pchali się do grania na konsoli