To nie ja napisałem, że grzeję 170 po włoskich drogach, wzbudzając zachwyt i niedowierzanie na forum : "CÓŻ ZA ODWAGA" . Nawet największe polskie rumaki, jeżdżące po 200km/h po Polskich drogach, na zderzakach innych uczestników ruchu. błyskawicznie pokornieją w krajach typu Włochy i Austria. Od tej zasady nie ma ODSTĘPSTW, no chyba że na forum zegarki-klub,
Tutaj można rozwijać dowolne FANTAZJE.
Dla TWOJEJ wiadomości, w Europie jeżdżę przepisowo, nie chcę aby Polskie Blachy były kojarzone z buractwem.
Zresztą, dostrzegam od paru lat, zdecydowaną poprawę kultury jazdy u naszych kierowców, są miłe pozdrowienia, wpuszczenie w korkach i chęć pomocy.
Tak, jeżdżę często po Europie, wbrew sugestiom, nie jest to wyczyn, dostępnych jedynie dla "wybranych elit",
To jak wyjazd do Pcimia Górnego na kawę, nic szczególnego.
Czasem mam wrażenie, że ktoś zatrzymał się w latach 90-tych, gdzie wyjazd do Austriaków to było święto, a cała rodzina stała w opłotkach i płakała nad emigrantem, gdyż była marna szansa, że nie wróci.
Pobudka mamy 2021