Kolego, ja nie ma do Ciebie pretensji, bo to nie Wy odpowiadacie za zarządzenia.
Po prostu, ze względu na pewne okoliczności (o których nie będę pisał na forum) zetknąłem się z psychiatrią dziecięcą (prywatnie) I mogę powiedzieć jedno, ilość problemów, tragedii dziecięcych, szukania pomocy przez rodziców, idzie w tysiące w każdym województwie. Alkohol, narkotyki, próby samobójcze, to standart, który wzbudza przerażenie, nawet u doświadczonych lekarzy. Do psychiatry dziecięcego, nie dostaniesz się w publicznej służbie zdrowia. Terminy są na 2 lata do przodu.
Dlatego wybacz, że jak ktoś mi mówi, ze nauczanie hybrydowe było ok. To odpowiadam: Nie było ok….
Dodam, że nauka hybrydowa, rozwarstwiła społeczeństwo na tych bogatych z wielkich miast, których stać na laptopa i dostęp do neta i tych biednych, którzy w 3-4 siedzieli przy jednym komputerze, bez kontaktu z rówieśnikami.
skutki będziemy odczuwać wiele lat.
skoro mówisz, że nauka hybrydowa była ok, rozumiem, że mówisz w imieniu swoim, a ja mam prawo, delikatnie mówiąc, nie zgadzać się z Twoją definicją