Ceny katalogowe często są wynikiem samej polityki pozycjonowania marki przez właśnie cenę. Jeśli ktoś chce być "prestiżowy" to musi "prestiżowo" kosztować. Niestety, późniejszy popyt na rynku wtórnym szybko weryfikuje założenia
Przykładem może być chocby Aerowatch, który kosztuje bardzo dużo jako nowy, reprezentuje naprawdę wysoka jakość i własny styl oparty o kawał własnej historii ale niestety nie jest tak popularny jak choćby marki, które wymieniłeś. I na rynku wtórnym sprzedaje się za śmieszne pieniądze.
Z tych co wymieniłeś to imo ML odstaje od pozostałych, którzy mają właśnie i historię, i wkład w rozwój zegarmistrzostwa na przestrzenie lat. ML jest to relatywnie młoda marka, która z końcem lat 70 zaczęła budować swoją pozycję. Czy jest tak pożądana jak pozostali? No...
Osobiście rozważanym w Rado i Certine za stosowanie własnych rozwiązań, bez wskazania który lepszy. Co do Tissot mam spory dystans. Taka prestiżowa masówka dla mnie. Napis przegonił jakość.
Co do używanych również zgadzam się z tym, że można kupić naprawdę świetny zegarek za dużo niższe pieniądze. I wcale nie musi być ani wadliwy ani fakt braku gwarancji nie musi być wada. Do tego dobry zegarek po kilku latach, jeśli przeleżał w pudełku lub był okazjonalnie użytkowany może być "jak nowy" a podstawowy serwis może kosztować część różnicy w cenie wobec nowego.
Swoją drogą, kto z Was korzystał z gwarancji w czasie jej trwania? sporadyczne przypadki w związku z ewidentną wadą, ale znów chyba mówimy o takich Markach, gdzie te wady się pojawiają?
Większość moich zegarków jest dawno po gwarancji, z żadnym nie mailem problemów. A są też takie w zakładanym budżecie z tematu