Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MaroPoz

Nowy Użytkownik
  • Liczba zawartości

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MaroPoz

  1. MaroPoz

    Galeria Gustava Beckera

    Mój najnowszy Gustav nie jest może wybitny pod względem wyglądu czy rozwiązań technicznych, ale w sumie moim fetyszem jest odnawianie skrzynek zegarowych a tutaj było co robić. No i jest mniejsze niż typowa linka. Tarcza 15 cm. Ponieważ w domu wisi już dwadzieścia kilka zegarów to okazuje się, iż rozmiar też ma znaczenie 😊. Ze względu na oświetlenie zdjęcia całego zegara jest nieudana. Jest on o wiele jaśniejszy. Pozostałe zdjęcia zdecydowanie lepiej oddają kolor Chociaż co do tego, że jest to GB nie do końca jestem pewien. Wieszak jest sygnowany natomiast mechanizm nie. Jeśli chodzi o mechanizmy to nie Jestem na tyle biegły by mieć pewność, że jest on na 100% produkcji GB. Elementy tarczy są płaskie a nie wypukłe więc gdzieś tam z tyłu głowy mam że pasuje to do dość niskiego numeru 22xxx. Czy ta numeracja jest adekwatna do zestawienia numerów i dat produkcji dostępnego na naszej stronie? Tutaj prośba do Kolegów z dużo większym doświadczeniem. Czy rzeczywiście jest to mechanizm GB? No i jeszcze jedno pytanie, które nurtuje mnie już po raz kolejny przy skrzyniach którymi się zajmowałem. Parokrotnie już zdarzyło się, iż wieszaki nie były dokręcane wkrętami na samej na samej górze. Skrzynia nie jest wtórna a na plecach nie ma śladu po wkręcie w tym miejscu. Dlatego wnioskuję, że już pierwotnie w fabryce ktoś nie wkręcił tam wkrętu pisze się nie dokręcił wkrętu czy nie dokręcił wkrętu. Co ciekawe już spotkałem się z takimi sytuacjami. Czy to rzeczywiście jest częste? I jeszcze trzecie pytanie. W skrzynce nie ma śladów pionizerach. W miejscu gdzie normalnie byłby przykręcony pionizer to wkręcone … ???... Wygląda jakby w drewno wkręcił ktoś same śluby regulacyjna od pionizera. Nadają dystans od ściany ale nie zapewniają „umocowania” na ścianie. Faktem jest że zegar jest na tyle mały iż nie przechyla się przy otwarciu drzwiczek.
  2. MaroPoz

    Identyfikacja - Resch ?

    Bardzo dziękuję za poprzednie odpowiedzi. Korzystając z okazji mam jeszcze takie pytanie to Kolegów. Wisi już u mnie ze 20 odnowionych zegarów, ale nie mam ani jednego z takim lustrem. Na niektórych zdjęciach na naszej stronie wyglądają jakby lustro było całkowicie czarną powierzchnią a na innych jest to czarna powierzchnia, ale już niejednolicie czarna. Wygląda raczej jak mazerunek wykonany gąbką. Co prawda na pozostałych elementach zegara tam gdzie jest czarna powierzchnia na czerń nie jest jednolita i wygląda jakby z czasem została przetarta. Zastanawiam się więc czy również nie powinien starać się uzyskać takiego efektu. Czy też zrobić w pełni czarne lustro i poczekać aż upływ lat zrobi swoje. Ja niestety nie będę ze względu na wiek już beneficjentem takiego rozwiązania ☹. Jak to powinno wyglądać Waszym zdaniem?
  3. MaroPoz

    Identyfikacja - Resch ?

    Bardzo dziękuję teraz wiem gdzie szukać. Trochę zaskoczył mnie sposób zawieszenia wahadła. Czy to też wynik składania zegara z różnych części? Kojarzy mi się bardziej z zegarami wiedeńskimi. No i może ktoś wie czy ten sposób mocowania szyb był stosowany czy też jest to współczesna adaptacja. P.S. Przejrzałem też załączony link. O zmianach we współczesnym świecie może świadczyć fakt, że jeszcze 12 lat temu trzeba było druki reklamowe producentów tłumaczyć od słowo po słowie. Dzisiaj wkleiłem do AI i całe tłumaczenie uzyskałem w 5 sekund.
  4. Witam Wszystkich, dawno temu kupiłem składaczka. Składak przez duże S. Wszystko z innej parafii, skrzynka, mechanizm, wagi, wahadło. Była miłość, więc nie ma co biadolić. Prośba do fachowców o pomoc w identyfikacji mechanizmu. Ktoś mi luźno rzucił, że to Resch. Co skrzynki widać, że kiedyś wisiał tam mechanizm z szybkim montażem. Jednocześnie na plecach widać, że było tam prostokątne przemalowanie na czarno. Poi zrobieniu zdjęć wyczyściłem je z (bleee) z lakieru. Niestety poziome ciemne przebarwienia na zeszły. Szlifowanie, aceton, benzyna nic nie dały. Wygląda to tak jakby to nie był tylko wymalowany prostokąt ale naklejone listewki. Gdzieś tam mam w głowie utrwalone, że jak listewki to czarna płycina była wstawiana osobno w wycięty w plecach otwór. Prośba do bardziej doświadczonych Kolegów o informacje jak to właściwie było z tymi czarnymi prostokątami. No i jeszcze jedna zagwozdka. Szyby nie są mocowane na listwy tylko na trójkątne sztyfty. czy to oryginalne rozwiązanie z "epoki". Nie ma śladów po gwoździkach.
  5. MaroPoz

    Porady potrzebuję 😊

    Witam Kolegów, mam pytanie w temacie który był już co prawda poruszany. Oczywiście każdy ma inne rozwiązanie. Chodzi o zabezpieczanie elementów mosiężnych takich jak ringi do tarcz zegarowych czy soczewki wahadeł. Można wyczytać o woskach (nieraz nanowoskach), werniksach, czy też warstwach politury. Czy pierwotnie była to politura? Jak to jest z temperaturą zabezpieczanego elementu? Czasami w opisach jest wspomniane by kłaść ją na delikatnie podgrzane elementy. Dotychczas kładłem soczewki wosk lub matowy werniks, ale mam do zabezpieczenie ramki i wydaje mi się, że nie koniecznie tędy droga. Jeśli napisałem powyżej herezję to posypuje głowę popiołem :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !
  6. Ja używam do tego matowego werniksu w sprayu. Do kupienia w sklepie dla plastyków. Popełniłem taką tarczę przy amerykańcu jak się uczyłem zegarów (teraz też się uczę ale za to wiem jak mało wiem). Kolor osiągnąłem już na etapie wydruku. Choć nie jestem zadowolony bo poszło za dużo czerwieni. Werniks jest OK bo masz pewność, że się nie będzie rozlewał.
  7. Od góry wygląda dość klasycznie. Otwory pod sterczyny wyglądają na "z epoki".
  8. Następny zegar następne pytanie do bardziej doświadczonych Kolegów Skończyłem odświeżać wiedeńczyka. Górne sterczyny nie są oryginalne i raczej stylem nie przypominają reszty skrzynki. Pisząc to sugeruje się również lauferkami umieszczonymi w górnej części drzwiczek i skierowanymi w dół. Może któryś z Kolegów ma podobną skrzyneczkę z oryginalnymi lub odpowiednio dobranymi sterczynami? Będę wdzięczny. Na zdjęciach skrzynka kiedy do mnie trafiła (z wydaje się nie do końca dobranymi sterczynami). I po odświeżeniu bez nich. P.S. Sama korona również jest raczej dorabiana. Odległość między nią a sterczynami jest na tyle duża, że zastanawiam się czy nie powinna być znacznie szersza. Ale to też tylko moje odczucia laika.
  9. MaroPoz

    Galeria Gustava Beckera

    Tu miałem dylemat. Dodać zdjęcia do galerii liściarzy czy do GB. Takiego właśnie skończyłem. Choć trudno tu się chwalić jakąś renowacją. Skrzynka od wojny leżała na strychu. Wystarczyło położyć/dołożyć cztery warstwy politury. Mechanizmu nie publikuję. Kupiłem samą skrzynkę i dobrałem mechanizm tak by wisiał na takim samym wieszaku jak oryginalny. Uniknąłem dokładania następnych otworów na wieszak. Można powiedzieć, że uniknąłem "wtórności" skrzynki :). Piękna snycerka, choć sama tematyka (myśliwska) nie jest mi zbyt bliska. W tego typu drzwiczkach często są dość duże zwichrowania. Tutaj nie ma tego problemu, 3 mm są praktycznie pomijalne.
  10. Dzień dobry Koleżankom i Kolegom. Być może część z Was potraktuje moje pytanie jak typowy dylemat o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia. Kilkukrotnie na forum w różnych działach poruszane były sposoby matowienia politury. Mam na myśli kwas plus kredę oraz wełnę 0000 plus wosk. Dotychczas wszystkie zegary kończyłem politurą w połysku. Raz jeden popełniłem ślązaka w dębie matując go wełną i woskiem. Próbowałem tej metody przy czarnej politurze ale efekt był średni i zegar skończył w pełnym połysku. Wydaje się ich metoda z kwasem to jednak level troszeczkę wyżej. Chciałem więc zanim spróbuję tej metody zapytać się Was o to czy rzeczywiście matowienie kwasem i kredą daje znacznie lepsze efekty wizualne i czy w metodzie tej są jakieś momenty krytyczne na które należy zwrócić szczególną uwagę.
  11. Witam Kolegów. Nie mam najmniejszej orientacji w dziedzinie zegarków. Jestem stałym wielbicielem części naszego forum w zakresie zegarów. Zupełnym przypadkiem zostałem obdarowany rodzinnym „skarbem” w postaci zegarka z dewizką sygnowaną W. Babczyński Geneve. Zdołałem wyszukać, iż warszawska rodzina Babczyńskich sprowadzała szwajcarskie mechanizmy i montowała je w Polsce oraz sprowadzała całe zegarki i je brandowała. Nie znalazłem niestety na forum tabel datowania dla numerów seryjnych. Czy ktoś może mi podpowiedzieć przybliżoną datę produkcji i coś o samym mechanizmie? Zamieszczam zdjęcia. Zegarek nie chodzi więc będzie wymagał minimum czyszczenia. Ale widzę, że w tej części forum publikuje dużo Kolegów związanych z działem zegarów więc będę miał ułatwione zadanie 😊
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.