Chciałbym zachować jak najwięcej z oryginału, razem z politura. Skórny byłby “z epoki” szczególnie na tak widocznej bliźnie. Zawsze mogę skleić klejem białym klasy D3, ponieważ mam go zapas. Tylko jak wylezie, brzydko wygląda, nie można go podbarwić. Epoksyd odpada, ze względu na nieusuwalne plamy (bez szlifowania). Poliuretanu nie lubię. Ale z drugiej strony, skaza na fornirze zostanie, bez szpachlowania ubytków nie obejdzie się. Nie chciałbym fornirować całej płyciny.
Aha, ten “Świt” też trzyma się na gwoździach. Plecy musiałem odrywać “na chama”. Gwoździe były wbite do połowy grubości pleców i zaszpachlowane. Pionizery niby na wkrętach, ale moim zdaniem, zostały wbite młotkiem a nie wkręcone. Broda ma w konstrukcji 8 gwoździ widocznych na dębinie. Na szczęście jasna politura jest w całkiem niezłym stanie, wartym zmycia brudu, zachowania i odświerzenia.
Ten zegar miał być szybkim i przyjemnym relaksem po poprzedniej skrzyni. Pracy na dwa, góra trzy wieczory. Miał być…