Skoro piszczy, wystarczy psikąć WD40 w hamulce i po sprawie 🤪
Aha, pamiętaj że zalecenia serwisowe są pisane pod floty, kiedy liczone są koszty eksploatacyjne auta w okresie jego leasingu/najmu/przewidywanego użytkowania i typowo do 4 lat. Jeśli dana marka/model ma je niższe (mniej serwisów, mniej elementów do wymiany), ma większą szansę na sprzedaż, że takie auto kupią floty/duże firmy. Nie ważne, że po 3 latach będzie to złom na kółkach, ale klient ma kupić nowe auto, a nie bujać się starociem.
90 tyś / 3 lata = 30 tyś km rocznie, to jest sporo, ale dla floty idealnie, aby nie trzeba było przejmować się serwisowaniem. Przy 100 tyś pada turbina, ale problem jest już po stronie kolejnego użytkownika, a nie floty. Użytkownicy indywidualni, też mają zmieniać auto często, bo inaczej przemysł motoryzacyjny padnie. Patrz historia mercedesa z lat 80-tych, kiedy ich własne dobre samochody doprowadziły firmę na skraj bankructwa.