Ja jeszcze tyko dodam - tak, wyświetlacz ma polaryzację, jaką? - widać jak jest wyłączony np w trybie oszczędzania energii (funkcja PS). Tak, wyświetlacz musi mieć zasilanie aby cokolwiek wyświetlał - uznałem to za oczywistość. Natomiast czy negatyw zamienimy softowo w pozytyw i na odwrót nie ma znaczenia z punktu energetycznego - wyświetlacz trzeba podtrzymać - całą elektronikę w tym pamięć też. Natomiast ile tam będzie pikseli w "pozytywie" a ile w "negatywie" to nie ma kompletnie znaczenia. Więc czy sobie zrobimy z pozytywa negatyw czy z negatywa pozytyw to nie ma znaczenia pod względem energetycznym, gdyż "strzał energetyczny" nastąpi raz podczas zmiany - tzn pamięć, mikrokontroler itd będzie zjadać mniej więcej tyle samo energii, bo zmieniając sekundy będzie zużywać energię na zmianę piksela/pikseli niezależnie czy z pozytywu na negatyw, czy z negatywu na pozytyw.
W MIP wyeliminowane jest odświeżanie wykonywane przez układ sterujący, dlatego potocznie mówi się, że nie zużywają one energii podczas spoczynku, a zużywają przy zmianie obrazu - jest to uproszczenie.
MIP powstał właśnie po to, aby konkurować z elektronicznym papierem EDP. Stan ciekłego kryształu jest zapamiętywany w komórce pamięci sterującej "diverem" piksela - stan piksela jest przechowywany w pamięci podręcznej wyświetlacza i nie trzeba go odświeżać. Statyczny pobór mocy jest taki sam niezależnie od wyświetlanego obrazu, moc wzrasta tylko podczas dynamicznej zmiany obrazu (przeciwnego wysterowania piksela).
Także kompletnie nie ma to znaczenia czy Casio pozwoli użytkownikowi na zmianę obrazu z negatywu na pozytyw - nic to energetycznie nie zmienia.
Jako ciekawostka - istnieją kolorowe (RGB) wyświetlacze MIP.
Mam nadzieje że nie zamotałem 😄