Nie ma sprawy, miało być żartobliwie😄Także może i Cię do końca nie zrozumiałem - mniejsza z tym 🙂
Aktualnie nie ma sensu, ale jeszcze kilka lat temu jak najbardziej tak. Dlatego też wspomniałem że dzisiaj, telefon (nawet flagowiec) sprzed 10 lat to "śmieć", natomiast dzisiejszy "flagowiec" za 10 lat już nie będzie aż taki toporny w użytkowaniu 🙂 No ale musimy iść do przodu, pieniądz musi się kręcić. Dzięki rozwojowi, przynajmniej w teorii, tych wymian sprzętów będziemy potrzebować mniej - oczywiście jest to przekleństwo producentów, bo z czegoś muszą żyć. Także nie dziwi że marketing wmawia konsumentom że czegoś potrzebują, a przecież nie potrzebują 🙂
Szczerze, to nie wiem czy jesteśmy w stanie to idealnie policzyć. Można oszacować i tylko oszacować. Tylko tak na prawdę jakie to ma znaczenie, skoro czy zadam to pytanie czy nie, to te zasoby i tak są "zarezerwowane" i są "w gotowości". To jest jak z obronnością kraju - musisz ładować w to kupę kasy, ale nie koniecznie będziesz używał. I to jest tak samo, jak to nas straszą ile to CO2 wytworzyłeś bo np używasz białego tła w przeglądarce - jakby to miało znaczenie :-] Energia i tak została już wytworzona i jak nie moje białe tło to zostanie "przepalona" na siłę przez odbiorców kontraktowych którzy musza ją odebrać bo od tego specjalnie są (aby odebrać nadmiarowa energię). Jest wiele absurdów i chyba trzeba je zaakceptować, tzn olać.
A wracając do telefonów - ja się bardzo cieszę, że są one tak rozwinięte i że coś tam, powolutku, ale idzie do przodu (oprócz co raz większej mocy obliczeniowej i lepszej obróbki zdjęć (ale to jedno z drugim akurat się łączy), to już na prawdę ciężko wymyślać jakieś "innowacje", bo wszystko już jest bardzo dobre, a przecież nie będą dokładać scyzoryka do telefonu). Jeszcze niedawno nosiłem ze sobą telefon, aparat, nawigacje, laptopa. Teraz noszę tylko telefon. reszta jest zbędna. I to jest piękne w rozwoju technologii.