A ja mam osobiście mieszane uczucia, o ile pierwsze wypusty 1908, które wyszły bardzo mi się podobały, o ile przy tej wersji platynowej mam momeny, że mi się podoba, ale im dłużej oglądam niektóre zdjęcia i filmy, to zaczynam odnosić wrażenie, że jest na nim wszystkiego trochę za dużo... gilosz na tarczy, ząbki na bezelu i do tego jeszcze ice blue.
Taki niby klasyczny z jednej strony, a z drugiej wizualnie mocno atakuje i nie daje oku odpocząć jak na "klasyka". I tu mam właśnie dysonans.
Trochę coś w stylu jakbym wszedł do wnętrza, w którym na początku mówię wow, a później im dłużej w nim siedzę, tym bardziej zaczyna mnie to wow irytować