Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

G-szok

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    591
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez G-szok

  1. G-szok

    Casio G Shock GST

    Prace zostały ukończone można by pewnie próbować zlikwidować wszystkie ryski ale niektóre są poprostu za głębokie i wolę zostawić jak jest niż zbierać za dużo materiału z całości lub robić doły no więc: Wszystkie elementy zostały wyczyszczone, dokładnie umyte, odtłuszczone. Śrubki wyczyszczone wraz z gwintami i miejscami na klucz, bransoleta z ogniwami itd itp dużo by tu gadać. I efekt finalny wygląda tak: Najprawdopodobniej zegarek trafi do sąsiada który jest zainteresowany odkupieniem - mam nadzieję ze względu na to, że wiem jak on dba o swoje rzeczy a dziwnie przywiązany jestem z tym konkretnie modelem G-shock'a zobaczymy jak tam się sytuacja potoczy. Jak na to co zastałem jestem zadowolony z efektów, szkło wyszło idealnie, bez najmniejszego śladu, koperta - cóż, mistrzem polerowania nie jestem więc tutaj mogę do tych miejsc świecących się przyczepić, nie są idealne - brak mi tu wiedzy jak do zrobić na igłę. Miejsca szczotkowane i satynowane - wyszły super, jednak podobnie jak bezel, były za grube rysy czasem i musiało coś po nich zostać, jednak przy całości nie rzuca się to w oczy bardzo. Dodatkowo w domu znalazłem pasek granatowy silikonowy i też fajnie pasuje:
  2. To jest drugi najładniejszy Romek jakiego widziałem pierwszy zawsze będzie taki cały czarny, z czarnymi wkrętami, złotym/ zółtym wyświetlaczem negatywnym. Gdzieś w tym temacie już to pisałem. Ale ten jest piękny też - nosiłbym skąd wy takie rzeczy macie - to było normalnie w sprzedaży ?
  3. Co to jak to .. prośba o więcej informacji
  4. Polecałbym poszukać dawcy - na pewno można znaleźć w ciągu miesiąca w dobrych pieniądzach bo te zegarki rzczywiście ludzie noszą tak jak się powinno więc często zdarzają się modele dojechane zewnętrznie tak, że części na wymianę przewyższają koszt zakupu używki w dobrym stanie - resztki więc ludzie sprzedają za mniej niż moduł a często za mniej niż pasek z bezelem Wymiana modułu nie wymaga super umiejętności - trochę dokładności, zasięgnięcia informacji z internetu gdzie jak co zrobić i można wykonać to samemu. Polecam jednak zamówić od razu nową uszczelkę i baterie - po co rozbierać dwa razy - a koszt to 17 zł + 10 zł.
  5. Panda dziś ze mną pracuje
  6. G-szok

    Casio G Shock GST

    Pierwsze prace idą. Dobrze zapuszczony był i wszędzie się kleił więc wiele elementów od razu wpadło do gruntownego czyszczenia. W związku z tym prace zacząłem od dołożenia dwóch ogniw, aby mogł byc ubrany na nadgarstek 21cm czyli tyle ile daje producent na wejściu. Następnie zacząłem się zabierać za bransoletę i wszystkie jej drobne elementy - zadowolenie na twarzy momentalnie się pojawiło wraz z efektami Aktualnie zabieram sie za kopertę, szkło, bezel i wszystkie uszczelki. Czas pokaże co z tego wyciśniemy. Dla mnie ten model, a już w szczególności ten kolor zasługuje na ratunek i powrót do czasów świetlności. Ciąg dalszy nastąpi może powinienem wrzucać takie post do działu technicznego ?
  7. Dziś po krótce ostatnia polerka którą chciałem pokazać. Generalnie oczywiście temat jest ten sam co poprzedników jednak chciałem od razu tutaj podpowiedzieć rzecz którą zauwazyłem podczas tej pracy. O czym mówimy? Już z poprzednimi projektami miałem problem taki, że co wejście już w piapier około 1000 i wyżej, często zdarzało mi się, że nagle pojawiała się nowa rysa - czyli coś musiało wejść pod szkło w trakcie szlifowania. Myślałem, że poprostu źlę oczyściłem papier - choć co kilka machnięć płuczę go pod wodą. Do tego bardzo drażniło mnie zawijanie sie końcówek papieru. No więc tym razej postanowiłem coś z tym zrobić i zamówiłem lepszy papier, wyższej jakości i na innym podkładzie który powoduje brak podwijania sie końcówek po zamoczeniu - i to był strzał w dziesiątkę! Za pierwszym podejściem od razu sukces i brak dodatkowym rysek. Także polecam kupić sobie coś lepszego niż standardowe najtańsze papiery z marketów (w dodatku ich najtańsze są dwa/trzy razy droższe niż od producenta z internetu. No wiec fotki przed: I po
  8. G-szok

    Casio G Shock GST

    Dziś trzy temaciki w kategorii GST Pierwszy to zdjęcie i porównanie zamiennika paska GST ze wschodu - który opisany na aukcji jest jako czerwony - i oryginalnego czerwonego paska z polskiej dystrybucji. Na zdjęciach musze przyznać, że nie robi to tak wielkiego wrażenia jak na żywo, choć i tak widać różnicę. Oryginalny jest krwisto czerwony, zamiennik raczej taki malinkowy Także gdyby sie ktoś zastanawiał to podaję czy warto za oryginał dać 5 razy tyle, zależy do czego go używacie. Jeśli na projekt, gdzie będzie cały czas, myslę, że tak. Jeśli do zmiany z innymi paskami na lato, czyli będzie używany sporadycznie - raczej bym został przy zamienniku. Oczywiście jeśli 170zl nie robi ci problemu za pasek dodatkowy, na zmianę wyglądu zegarka, no to rozważania także są bez sensu - oryginał to oryginał i tyle. Druga sprawa to mały update w teamacie polerek: i po Generalnie musze przyznać, że nie spodziewałem się, jak zakup "lepszego" papieru ściernego może pomóc w polerce szkiełka. Także dawca na projekt jest gotowy, brakuje nam skończonego bezelu i czekamy jeszcze na jeden element od Casio - 2-3 miesięcy oczekiwania No i ostatni temat czyli nowy przyjaciel do reanimacji. Tak bardzo lubię GST-B100, że jak zobaczyłem tego to nie mogłem się powstrzymać aby nie podjąć się próby jego powrotu to życia Dalszy rozwój spraw wkrótce jak znajdę trochę czasu aby do niego przysiąść. Jak mnie znacie podzielę się efektami jakie by one nie były.
  9. Ostatni raz na ręku 😞 pomarańczka dziś znalazła nowego właściciela. Niby nie lubię tego koloru osobiście ale na tym G-Steel dobrze to wyglądało. Niech się nosi dobrze.
  10. Cześć Ja dorzucę trochę kwarcu od momentu kiedy wróciłem do zegarków jakiś czas temu Zeppelin zawsze przyciągał moją uwagę. Na początku chciałem mieć choć jednego no i jakoś tak się złożyło, że jest ich 5 i na tym się zakończy. Ten pierwszy miał być to Zeppelin 100 Jahre 7680-1 i to właśnie od niego zainteresowałem tymi zegarkami. Szukałem, oglądałem no i jakoś ciągle trochę za dużo. Po jakimś czasię trafił się w dobrej cenie jednak Zeppelin Graf 7642-5 z GMT i trafił w moje ręce. Ma on mniej zaoblone szkło niż pozostałe modele, jednak zakochałem się i tylko rozpędziłem aby szukać kolejnego. I tak wpadł Zeppelin LZ 126 8644-3 ze względu na granatową tarczę. I tutaj historia miała się zakończyć, jednak przeglądając internet znalazłem ogłoszenie Zeppelina 100 Jahre 7680-1 ! no i jak tu się powstrzymać ... cena dobra, obejrzałem i miał wszystkie cechy oryginału, cena aż błagała, no więc "kto nie ryzykuje ten nie pije szampana" i zamawiamy, nareszcie miałem go ! Och uwielbiam go, to jest jeden z tych którego ostatnim właścicielem mam nadzieję, będę ja. Można więc zapytać, ok, to dlaczego masz jeszcze dwa, no więc Zeppelin 100 Jahre 8640-0 sprzedawał mój znajomy, wiedział, że ja mogę być zainteresowany. Dwa telefony, jedno spotkanie, negocjacje i nowy Zepp'ek trafił do mnie. Ok, skąd więc ten niebieski ? Likwidacja kolekcji i to tak serio, ostatnio wystawiłem i sprzedałem kilka zegarków w celu zamiany na coś innego, jednego. No i to jest właśnie to. Miał być Moonphase - Hindenburg, ale jakoś tak nie byłem przekonany i nosiłem się z zakupem dłuzszy czas aż pewnego dnia podczas zakupów zobaczyłem Zeppelin 100 Jahre 8670M-4_SET. I to było to, od razu mnie złapał i nie chciał puścić. Ale problem jednak leżał w zestawie pasków - raz, że ten skórzany mi się nie podobał za bardzo, dwa bransoletka nie ma szans u mnie taka. Po niedługich poszukiwaniach znalazłem Zeppelin 100 Jahre 8670-4 i ten był idealny. Granatowy skórzany pasek, ta błękitna tarcza, bosko ! poczekałem chwilkę do zaglądając jak się mają ceny, trafiłem moment kiedy kilka sklepów zjechało w dól i mamy go. Czy to koniec ? Tak uważam, podoba mi się bardzo z nowej serii Zeppelin Friedrichshafen 8584-3 jednak chyba zostaniemy jak jest No więc przestrzegam, Zeppeliny są zdradliwe bestie, zbyt ładne żeby leżały za szkłem w galeriach oczywiście co do działania mechanizmów czy jakichkolwiek spraw wytrzymałościowych nie wypowiem się ponieważ są one ubierane sporadycznie, najmniej z ekipy stąd bardziej cieszą oko niż wychodzą na spacery co zresztą widać po datach i godzinach.
  11. Piąteczek pełen słońca 🙂
  12. A no 😞 trochę w innych markach ostatnio byłem ... Miałem się wyzbyć a wyszło jak zwykle. A do tego te polowanie na oelix zajmujące jest 🤪
  13. Ależ to mam wrażenie że podobne do Omegi 🙂 podoba mi się bardzo. Szkoda, że bez szafiru tak pewnie bym myslał nad wymiana jednej Festiny na to. Trochę rzeczywiście także zdziwimy jestem że marka Festina nie ma u nas osobnego podforum, tylko jeden post przy tak dużej, znanej i posiadającej tak wiele unikatowych zegarków firmie. No coś dziwnego ... Ale cóż. Ja sprzedałem w ostatnich 2 miesiącach moje cztery sztuki które miałem właściwie jakieś 3 lata, może i dłużej. Zawsze chętnie wracałem do tych zegarków, dobrze mi się nosiło i ze względu na reklamy w sportach rowerowych - marka była widoczna. Gdzieś z czasem nabywania innych zegarków przestałem je nosić, częściej wygrywały inne marki a biedne festiny tak czekały w pudełku. No więc sprzedałem moje sztuki dając im nowy dom u kogoś kto będzie mogł nimi częściej cieszyc oko i mam nadzieje zadba o nie tak samo jak i ja. Myślałem że się sprawa zakończy ... No i oczywiście, że nie, nic bardziej mylnego. Może z dwa/trzy tygodnie później dojrzałem w internecie że Festina produkuje bardzo ładne i masywne Diver'y z szafirowym szkłem, w fajnych kolorach i mocna lumą. No więc ponownie "zanurzyłem" się w świecie Festiny. Najpierw trafił do mnie mocno kontrowersyjny kolor - jednak bardzo mi odpowiadający czyli: Festina F20664/5 Kolor dla mnie jest strzałem w dziesiątkę - jest dokładnie taki jaki szukałem i od początku od razu przypadł mi do gustu - mojej żonie nie tak bardzo 😉 Dwa tygodnie później dołączył do niego kolega z tej serii na bransolecie, bardzo klasycznie czarny: Festina F20663/3 Super klasyk, dla mnie taki zegarek rzeczywiście wielozadaniowy i na bansolecie wyglądający masywnie. No więc brakowało tylko czegoś granatowego, w kolorze dopasowanym do mojego ubioru i bardziej klasycznego. I tutaj miałem chwilę zastanowienia, czy iść w stronę mniejszego modelu, czy na pewno będzie mi się podobał. Nie znalazłem niestety takiej sztuki nigdzie aby przymierzyć na miejscu jednak udało mi się znaleźć coś podobnych rozmiarow z podobnego wzoru: https://www.timetrend.pl/festina-20661-1.html Festina F20661/1 Okazał się on strasznie lekki i bardzo ... kiepski w dotyku model. Aż się zastanawiałem czy całej akcji nie przerwać bo tak się zawiodłem wykonaniem. Nie wiem jak to wytłumaczyc, trzymałem go w rękach i wygląd mówił, że powininem mieć fajny zegarek, a odczucia były takiego zegarka z dworca za 30 zł mam nadzieję, że wiecie o czym mówię. No ale cóż ceny Black Friday byly silniejsze 🙂 stwierdziłem więc, że zaryzykuje ale z modelem który bardziej do mnie przemawiał, jednak nie miałem okazji go sprawdzić czyli: Festina F20669/5 model mniejszy niż wcześniejsze, w innym stylu trochę jednak przypminający mi bardzo Orient'a który mi sie podobał, ale był automatem, a ja niestety jestem zwolennikiem kwarcu. No więc mamy go i co ? Czy jest lepszy niż F20661? Tak i to znacząco. Przede wszystkim jest cięższy, bransoleta jest lepiej wykonana i stabilniejsza, sama koperta inaczej leży na ręce. Jest świetny, kolorystyka genialna, wielkośc akurat - dla mnie troszkę mały ale właśnie czegoś takiego szukałem na niektóre okazje - no więc decyzja padła, że zostaje i dołącza do rodziny 😁 ciekawe że dwa zegarki z tej samej linii mogą sie tak różnić. No i w teorii to miał byc koniec, ale jakoś tak ciągle myślałem, że przydałby się diver, na pasku, granatowy, no więc ciągle spoglądałem na Festina F20664/1 Ceny z ostatnich dni mocno zachęcały, w TT zegarek był tydzień temu za 430zł nowy ! przecież to promocja która sama przyciąga 😅 ale jakoś tak z ciekawości zajrzałem na znany portal lokalnych ogloszen i ktos wystawił wersję na bransolecie czyli F20663/1 jednak w cenie takiej, że nawet jak zamówie pasek to nie dobrne do ceny nowego. Długo się nie zastanawiałem i dwa dni potem zegarek przyszedł do mnie z pudełkiem, paragonem, gwarancją, bransoletą i zamiennikiem paskiem: Festina F20663/1 W planie oczywiście jest wymiana go na nowy oryginalny granatowy ale myślę, że po nowym roku spokojnie jak sie trochę odbiję finansowo 😂 No i w ten sposób, z planu nie posiadania Festiny, mamy aktualnie 4 i mogę szczerze je polecic, bardzo dobrze leżą na ręce, są spore - to prawda i trzeba wziąć to pod uwagę albo przymierzyć najpierw. Czy są idealne - nie, ale cena vs jakość moim zdaniem jest bardzo dobra. Aaaaa no i bym zapomniał, fotka lumy obu wersji: Pozdrowienia dla wszystkich Festin 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.