Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Darek p

Użytkownik
  • Content Count

    306
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

90 Bywa pomocny

Recent Profile Visitors

196 profile views
  1. Pytanie proste choć Hamlet to nie ja Odpowiadam: Zasadna liczba dla pasjonata zegarków to x, gdzie x dąży do nieskończoności he, he wiem, wiem, mam to samo, dlatego zazdroszczę Kolegom, którzy wytrzymują konsekwentnie przy własnym limicie i nieważne jakim, ja zawsze jak się do niego zbliżam to mówię sobie, że inni pewnie mają więcej, więc moja liczba nie jest jakąś wygórowaną P.S jako, że piszmy w takim a nie innym wątku okraszę wypowiedź stosowanie do tematu 🙂
  2. To prawda, nałóg jednak taki dopóki jest w ryzach jakichkolwiek (nie rujnuje budżetu) jest akceptowalny. Ja jestem na etapie właśnie tych promo (fascynacja zegarkami od półtora roku jakiegoś, wiec to chyba początkowy etap). W sensie "o ten zegarek kiedyś mi sie podobał - wow promo za pu ceny - wezmę, sprawdzę czy warto?". Jest tyle wzorów i rozwiązań, że z zegarków chyba się wyleczyć do końca nie da. Przeszedłem już etap tych prostszych hoamrów suba (chyba). Zacząłem od Invict i Poganów, ale z czasem się nasyciłem, fascynacja opadła. Owszem lubię cieszyć nimi oko, ale częściej w pudle niż na nadgarstku. Choć przyznaję, że nigdy nie kupowałem zegarka bo to jakiś homar tylko bo mi się podoba. Tak wyszło, że świadome homary to ok. 25 % moich zbiorów. Tak, czy inaczej problem jak upychać xy zegarków do pudełka o x pojemności to u forumowiczów zapewne powszechna zagadka
  3. niepotrzebnie ja oglądam nawet hiszpańskie unboxingi a znam tylko po ichszemu buenos dias i Zorro 😉 po prostu odpalam automatyczny translator - czasem wychodzi śmiesznie, ale razem z wizją da się ogarnąć amerykance może też nauczą się tej funkcji w stronę pl->ang W sumie jak masz zegarek na cały kadr i ktoś pokazuje pomiary suwmiarką, zbliżenia na detale itp to da się ogarnąć - choć wiadomo nie wszystko Generalnie gratuluję pomysłu i życzę sukcesu P.S. Jeszcze bardziej gratuluję zaparcia i limitu 20. Ja cały czas coś dokupuję i potem dla porządku nowe pudełko, a tam jedno miejsce wolne,,, i tak mam 28 z czego część marnej wartości materialnej, ale po prostu mi się podobają i chciałoby się coś lepszego, ale miejsce ograniczone. Potem jednak kupuję, że jak dojdzie nowy zegarek to wybiorę który sprzedać .... i finalnie zostają oba. To już chyba zegarkowe zbieractwo się zaczyna (a raczej trwa)
  4. Darek p

    Parnis

    Panowie ma ktoś może https://m.pl.aliexpress.com/item/1005001521883077.html?spm=a2g0n.detail.0.0.795f139fnkidED&gps-id=platformRecommendH5&scm=1007.18499.178803.0&scm_id=1007.18499.178803.0&scm-url=1007.18499.178803.0&pvid=f896215e-c18a-4888-93e1-a4e42097e8a1&_t=gps-id%3AplatformRecommendH5%2Cscm-url%3A1007.18499.178803.0%2Cpvid%3Af896215e-c18a-4888-93e1-a4e42097e8a1%2Ctpp_buckets%3A668%230%23131923%2375_668%23888%233325%232_8499%230%23178803%230_8499%234696%2321885%2313_668%232846%238107%231934_668%232717%237564%23634__668%233374%2315176%23615&browser_id=56fed3331e1f4bc8a998b8087f607caf&aff_trace_key=1ff1c1b44e6045f3a8e4580bcccbcc64-1618254531231-04172-UneMJZVf&aff_platform=msite&m_page_id=a5t8fdlgubccasuv178c77deec5224874f2f8dbc88&gclid=EAIaIQobChMIvLiQ8bP57wIVDuh3Ch36TARfEAQYASABEgIBifD_BwE ? To jakiś homar łomegi, ale czegoś innego czy może o dziwo coś nie do końca podobne do konkretnego modelu?
  5. to tego drugiego (szarego) zazdraszaczam też chciałem kupić, ale albo cena 4x albo brak na stanie .... niech się noszą
  6. i jest, ale odrobiny lekkości i powabu 😉 daje mu guma Lumy nigdy nie obserwowałem, ale w tej cenie nie wymagam za dużo Jest fajny, raz zaniemógł i pomogła wymiana baterii i to tyle, Widać w chinladni nie wkładają ogniw atomowych he, he Tzw. gniot sia i nie łamiot sia Chodzi, przestawia futryny i cieszy oko gratki dla Kolegi jacek17 a masz w kolekcji inne rekiny? pochwalisz się?
  7. że trochę jak pod sałatkę jarzynową ? w mojej opinii całkiem fanie wygląda
  8. Dziś mi taki czasomierz Megira towarzyszył na budowie i o dziwo nic mu nie dolega. Podłe materiały i mechanizm pewnie za 5 zł, ale czas trzyma, lumy nie sprawdzałem, ale w nią wątpię, rys nie złapał poważnych.... więc test numer jeden zdał
  9. Witam Kolegów, przeglądając czeluścią tego forum nie znalazłem żadnego miejsca gdzie można zebrać informacje o tej (w mojej opinii) przyzwoitej marce. Dlatego zakładam wątek, gdzie można będzie się pochwalić lub wymienić opinią o zegarkach marki Festina. Owszem to nie prima sort, ale mam ich kilka i pomimo wielu lat służby na przemian bez żadnego oszczędzania dwa tykają już od 2006 roku. Nie raz nie zmieściły się przy metalowej framudze drzwi i nie raz oberwały przy pracy fizycznej lub ćwiczeniach, ale mają się nieźle cały czas - dlatego uważam, że są godne uwagi. Owszem ustępują Seiko czy Citkowm, ale też kosztują mniej a i w środku citkiem (Miyota) stoją, więc nie jest źle. Historia samej marki Festina zaczęła się w 1902 roku w Szwajcarii. Nie są to jednak zegarki SWISS MADE. W roku 1984 firma została przejęta przez Hiszpana Miguel Rodriguez, a marka Festina jako część Festina Group, znalazła swoją siedzibę w Barcelonie. Z informacji jakie udało mi się wyszukać podobno centrum produkcyjne jest ulokowane w szwajcarskim Herbetswill, choć zakładam, że tak jak większość producentów sporą cześć komponentów wytwarzają w RPC. W sumie o marce słyszałem sporo skrajnych opinii. Zarzuty jednak nigdy nie dotyczyły zastrzeżeń co do jakości czasomierzy, a raczej ich "nadmuchanej" ceny. Ta jednak szybko po premierze się urealnia ciągłymi promocjami. Osobiście mam jak najbardziej pozytywne odczucia co do jakości wykonania, choć przychylam się do teorii o zbyt wyśrubowanych cenach w tej klasie. Mam jednak wrażenie, że prężna konkurencja je trochę ostatnio urealniła. Z tego co pamiętam Festina kiedyś była partnerem wielu wydarzeń sportowych m.in. kolarskich np. Tour de Pologne i nawet wypuściła poświęconą kolarstwu serię CHRONO BIKE. W sumie posiadam cztery kwarce do Festiny, dla "rozkręcenia" tematu opiszę pierwszy i najstarszy z nich. Festina model F16101-6 to zegarek zakupiony w 2006 roku i bez żadnych problemów działający nadal (15 lat). Jako, że posiadałem już wtedy jeden zegarek (Aquator na bransolecie), postanowiłem, aby kolejny był w elegantszym wydaniu tj. na skórzanym pasku. To bardzo prosty zegarek oparty na kwarcowym mechanizmie Myiota FS01 zasilanym baterią SR626. Mechanizm ten nie posiada żadnych kamieni. Charakteru dodają mu białe subtarcze na czarnym cyferblacie. Generalnie czasomierz ten uznaję raczej za typ elegancki do koszuli, niż stricte sportowy. Na godzinie szóstej umiejscowiony jest sekundnik wraz z wskazaniem dnia miesiąca, natomiast na godzinie trzeciej tarcza czasu 24h. Niby to bajer, ale z drugiej strony dla osób narzekających na problemy z ustawianiem dnia miesiąca to dobre wskazanie kiedy wskaźnik przeskoczy o kolejne pole. Chronograf pozwala na pomiar czasu maksymalnie do sześćdziesięciu minut. Za wskazanie z dokładnością sekundową odpowiada wskazówka na tarczy głównej, a za minuty subtarcza na godzinie dziewiątej. Ciekawostką w tym zegarku jest zakręcany na cztery śrubki dekiel. W sumie głównie spotykałem się z deklami zakręcanymi kluczem zegarmistrzowskim lub na tzw. wtyk/wpych. Koperta ma formę prostokąta i jest dosyć mała jak na współczesne trendy tj. ma wymiary około 31x35 mm. Grubość koperty to około 10 mm. Nie każdy zegarek musie przecież rzucać się w oczy – ten jest bardzo subtelny. Koperta jest wykonana ze stali szlachetnej. Z racji posiadania jeszcze wtedy Aquatora na metalowej bransolecie wybór padł właśnie na zegarek na pasku skórzanym. Szybko przekonałem się o różnicy i krótkiej żywotności tego rozwiązania (przy częstym noszeniu i szczególnie w lato przy wysokich temperaturach). Planowałem kupić inny model, z nieco większą kopertą i paskiem w fakturę skóry aligatora, jednakże za namową uroczej ekspedientki wtedy młokos nie kupił zegarka „dla starszego pana”, a potem trochę żałował. Zegarek nigdy mnie nie zawiódł, natomiast pasek pękał sukcesywnie i choć Festina robi paski dobrze układające się na ręku, to biorąc pod uwagę jego następcę (wyrób marki Bros) nie są one najwyższej żywotności. Ten obecny służy mi o wiele dłużej i nadal nie widzę na nim znacznych przetarć, czy pęknięć. W sumie skórzane paski nie są dla każdego. Są synonimem elegancji, a to że są kosztowne – no cóż nie każdy musi je nosić. Bransoleta jest prawie wieczna. Poza uszkodzeniami wynikającymi z ciężkiego traktowania, jeśli jest z przyzwoitego stopu i zegarek nie jest używany w ekstremalnych warunkach (warsztat samochodowy, budowa itp.) to nie powinna się zniszczyć. Najczęściej przy masywnych zegarkach ustąpi teleskop. Wygnie się od ciężaru zegarka i na przykład lawirowania nadgarstkiem przy dźwiganiu gabarytów. W opisywanym modelu podobnie jak w większości zegarków tej marki zastosowano szkiełko mineralne. To chyba dobry kompromis, bo szafir choć odporniejszy na zarysowania, to łatwiej utłuc. Wskazówki na głównej tarczy pokryto warstwą fluorescencyjną, dla ułatwienia odczytu przy słabym oświetleniu. Oczywiście efekt ten słabnie im dłużej zegarek jest z dala od źródła światła. Wodoodporność zegarka producent okrasił jako 50 m (5 bar) czyli zegarek jest odporny na zachlapania, deszcze i normalne użytkowanie. Teoretycznie możliwe jest pływanie powierzchniowe z zegarkiem. Ja jednak z racji paska nie wystawiłem go nigdy na działanie wilgoci innej niż deszcz. Przyznam, że trudno mi wyobrazić sobie praktyczne zestawienie zegarka o wyższej wodoodporności przy delikatnych skórzany pasku. Stalowy, tytanowy lub silikonowy wydają się być wtedy odpowiedniejsze. Wygląd tego modelu jest dosyć trudny do jednoznacznego opisania. Z jednej strony elegancka koperta, błyszczące indeksy, zdobiona wzorami tarcza, ale z drugiej kontrastowe tarcze i sportowy chronograf. Przy masywnej ręce wygląda zbyt skromnie, z drugiej jednak strony eleganckie zegarki nie mogą mieć cebulowych gabarytów. W mojej opinii właśnie dlatego, mimo wszystko, zegarek uznaję za bardziej zobowiązujący i nie nadający się do t-shirta. P.S tekst zaczerpnąłem z mojego mini bloga zegarkowego dot. zegarków ze starych lat to tak jakby ktoś gdzieś już to czytał
  10. Skojarzeń nie bylo, po prostu najczesciej zdjecia zegarkow robimy na tle swoich konczyn i ten obrazek trochę zaskoczył tłem. Spox wszytko z żartem przecież poszło. Swoją drogą Kolega obawiał się komentarzy co do koronki a zdjęcie i tak zrobiło szum choć nie koronkowy a ponczochowy :-).
  11. He he przyznaje że ja też byłem zaskoczony zdjęciem i pierwszym rzutem oka, ale pomyślałem że staroswiecki jestem he,He.
  12. eh i po co pytałem 😉 toć kopalnia zegarków pogmeram może coś innego wpadnie mi w oko. Dzięki edit/ bambino już niedostepny
  13. bambino za 758 zł / mako XL 691 zł chyba ceny atrakcyjne? edit / bambino jednak odpada sklep PL, ale sprzedający UK czyli tanio wcale nie wyjdzie - dopiero doczytałem mako z dojczlandu by był wiec ok
  14. Dzięki, Ja mam SteelD 1970 i 1975 poza przygodą w trefną bransą same zegarki nawet wysoko oceniam jakościowo (szczególnie przy takiej cenie), nawet chyba lepiej ciut niż sieko (mam tylko 1) a dziś zaświeciły mi się oczy na FEM75003B9 i AG0004B10B....
  15. Panowie ma pytanie i prośbę. Macie spore doświadczenie z automatami i szerokie kolekcje, nie tylko zegarków zza muru wielkiego. Jak się ma np. chiński SD jakościowo do Orienta? Mam dwa SD nie mam nic z Orient... Chodzi mi po głowie ich diver i nie wiem czy go sobie wybić z planu, czy niekoniecznie? Z góry dziękuję za konstruktywne opinie a nawet fotki porównawcze jak ktoś ma.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.