O ile mnie wzrok nie myli to z młodzieżowej wersji - koperta trochę mniejsza niż wersje "dorosłe" - fajna zakręcana koronka na drugiej, problem w tym, że trzeba ją za każdym razem odkręcać do nakręcenia zegarka i może wcześniej czy później szlag trafić gwint, choć mój syn ma podobną z delfinkiem na tarczy i jak do tej pory zakręca się bez problemu. No to widzę, że kolarz się nie wyrobił z rakietką - będzie okazja do spotkania w sobotę!