52 [Poznań] Zegarek na ściania budynku przy ul. Limanowskiego 15a. Jest już nadniszczony, ma wykruszone cyfry i brak mu gnomonu. Muszę bez bicia przyznać, że przy tym zegarku nazłościliśmy się trochę No wiadomo - idzie zima, dni coraz krótsze, więc i słońca coraz mniej (a tego dnia dopisało jak należy), zatem mniej czasu na robienie zdjęć, a przecież Poznań mały nie jest, żeby odszukać wszystkie zegarki o których wiedzieliśmy. Chwilę wcześniej przeżyliśmy rozczarowanie, gdyż to, co w bazie danych opisane było jako zegar okazało się zwyczajną płaskorzeźbą w formie słońca, a nie zegarkiem. No więc już pierwsze iskry poleciały, gdyż materiał źródłowy okazał się bardzo nierzetelny. I wtedy pojechaliśmy na Limanowskiego. A tu nic. Przeszliśmy ulicę wzdłuż i wszerz trzy- czy czterokrotnie, zaczęliśmy wypytywać ludzi, a tu nadal nic. Wypatrzyłem go dopiero po wejściu na kościelny dziedziniec. Zegarek jest na starej, secesyjnej kamienicy i niestety nie widać go od strony ulicy - posesja jest schowana głębiej i niejako przyklejona do budynków należących do następnej ulicy. Właścicielka domu powiedziała, że jest to jeden z trzech secesyjnych zegarów w całej Wielkopolsce. Podała też namiar na drugi, który niedługo potem znaleźliśmy, ale o trzecim nie wiemy jeszcze kompletnie nic. Na tych fotkach widać już kończące się tego dnia słońce, czyli szarość