-
Liczba zawartości
403 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Braciszek Di
-
53 [Poznań] Secesyjny zegarek (jeden ze wspomnianych trzech w Wielkopolsce) na ścianie Szkoły Podstawowej im. Ryszarda Berwińskiego (od strony wewnętrznego dziedzińca) przy ulicy imienia tego samego pana. Niezbyt ładny, mocno zniszczony, wygięty czubek gnomonu (prawdopodobnie od uderzenia piłką), brak większości cyfr, powyginane pręty określające kąt cienia gnomonu. Zaśniedziały na zielono, więc prawdopodobnie jest mosiężny (na pewno w składzie metalu jest miedź )
-
52 [Poznań] Zegarek na ściania budynku przy ul. Limanowskiego 15a. Jest już nadniszczony, ma wykruszone cyfry i brak mu gnomonu. Muszę bez bicia przyznać, że przy tym zegarku nazłościliśmy się trochę No wiadomo - idzie zima, dni coraz krótsze, więc i słońca coraz mniej (a tego dnia dopisało jak należy), zatem mniej czasu na robienie zdjęć, a przecież Poznań mały nie jest, żeby odszukać wszystkie zegarki o których wiedzieliśmy. Chwilę wcześniej przeżyliśmy rozczarowanie, gdyż to, co w bazie danych opisane było jako zegar okazało się zwyczajną płaskorzeźbą w formie słońca, a nie zegarkiem. No więc już pierwsze iskry poleciały, gdyż materiał źródłowy okazał się bardzo nierzetelny. I wtedy pojechaliśmy na Limanowskiego. A tu nic. Przeszliśmy ulicę wzdłuż i wszerz trzy- czy czterokrotnie, zaczęliśmy wypytywać ludzi, a tu nadal nic. Wypatrzyłem go dopiero po wejściu na kościelny dziedziniec. Zegarek jest na starej, secesyjnej kamienicy i niestety nie widać go od strony ulicy - posesja jest schowana głębiej i niejako przyklejona do budynków należących do następnej ulicy. Właścicielka domu powiedziała, że jest to jeden z trzech secesyjnych zegarów w całej Wielkopolsce. Podała też namiar na drugi, który niedługo potem znaleźliśmy, ale o trzecim nie wiemy jeszcze kompletnie nic. Na tych fotkach widać już kończące się tego dnia słońce, czyli szarość
-
51 [Poznań] Kamienica na Rynku Staromiejskim. Stoi niemal tuż obok Ratusza, więc nie będę podawał więcej szczegółów lokalizacyjnych Zegarek zrobiony z małej kostki ceramicznej, bardzo ładny - uznaliśmy z Eli, że to starszy brat tego z Warszawy na willi Neumannów
-
50 [Poznań] Ratusz Staromiejski. Zegarek bardzo niepasujący wyglądem i gabarytami do miejsca, w którym go umieszczono. Sądzę, że aby odczytać na nim czas ludzie potrzebowali lornetek, których kiedyś za wiele nie mieli Reprint starej pocztówki dowodził jednak, że zegarek jest na Ratuszu od bardzo dawna.
-
49 [Poznań] Zegarek na auli Uniwersytetu Adama Mickiewicza (jak podpowiadały niektóre źródła - vis a vis Akademii Muzycznej). Budynek stoi przy niezwykle ruchliwej ulicy pomiędzy Zamkiem Cesarskim a Rondem Kaponiera. Niestety ilość stalowych lin przecinających przestrzeń nad torami tramwajowymi bardzo ogranicza możliwości wykonania "czystego" zdjęcia, ale i tak uważam, że udało się całkiem nieźle Nie wiem czy to dobrze widać na fotkach, ale zegar jest ogromny. No i niech nikt nie myśli, że podkręcałem w kompie kolory - dzięki pięknemu słońcu tak właśnie było
-
48 [Poznań] Ostatni weekend spędziliśmy na poszukiwaniach zegarków w Poznaniu. Pierwszym znaleziskiem był zegar na ścianie remontowanego aktualnie budynku Akademii Rolniczej przy ul. Mazowieckiej. Mała uliczka, mało uczęszczana, więc pewnie dlatego niewiele osób o nim wie. Na szczęście nasz informator wiedział i stąd mamy się czym pochwalić Całą sobotę mieliśmy piękny błękit nad głowami, toteż fotki bajeczne Niedziela, już nie była taka słodka, ale mimo tego nazbieraliśmy trochę słonecznych trofeów
-
Znalazłem takie zabawne COŚ W Stanach firma McD zrobiła billboard w formie zegara słonecznego. Gnomon, na którego końcu umieszczono logo owej firmy, wskazuje cieniem polecane do spożycia potrawy na daną porę dnia. Jajcarze
-
W ten weekend uderzamy do Poznania. Jeśli są tam jakieś zapomniane zegarki, to dajcie szybko znać, żebyśmy zdążyli je złapać w ciągu weekendu Pozdrówki 4 All
-
Jeszcze apropos zegarka na toruńskim Ratuszu. Oto ostateczny dowód jego istnienia. Przypomnę tylko, że w miejscu zegarka dzisiaj jest okno.
-
47 [Warszawa] No i jeszcze jedno warszawskie znalezisko. Co ciekawe jest to pierwszy zegar stojący po praskiej stronie Wisły (czyli już w Azji ). Stoi na Skwerze Wiecha nieopodal Teatru Rampa. To również wynik szperania w necie. Kilka lat temu gmina Targówek odnowiła ten teren powiększając część parkową i ustawiając tam nowe fontanny. Zastanowiła mnie jednak informacja, że już wtedy zegar nie miał gnomonu, co by oznaczało, że jest znacznie starszy. Nie ma chyba jednak wątpliwości, że to produkcja zasadniczo współczesna. Przypuszczam, że napis Chronos oznacza nazwę firmy, która go wykonała. To już 22-gi zegar w Warszawie
-
46 [Warszawa] Oto ciekawe odkrycie Zegarek nawet dość stary, bo w początku dwudziestego wieku. Jeśli teraz dobrze pamiętam, to jest z 1920 czy jakoś tak. Zrobiony jest z malutkich kawałków kolorowej ceramiki ułożonych w ciekawy wzór. W każdym rogu reprezentacja kolejnej poru roku (od lewego górnego rogu zgodnie ruchem wskazówek zegara: wiosna, lato, jesień i zima), a w środku uśmiechnięte oblicze słońca Znajduje się on na południowej ścianie willi Neumannów i jest słabo widoczny od ulicy. Willa stoi tuż przy sporym skrzyżowaniu, na którym spotykają się ulice Belwederska, Sobieskiego, Gagarina i Spacerowa. Znalazłem go przemierzając zasoby netu. Później okazało się, że jego zdjęcie umieszczono w Spacerowniku warszawskim (tom 2). W moich oczach jeden z piękniejszych zegarków. Niestety dostęp do niego jest dość trudny - po pierwsze wąska przestrzeń między samą willą a sąsiednim budynkiem i po drugie widać go przede wszystkim z ogrodu sąsiedniej posesji. Na szczęście stoi ona opuszczona, a administrator zapomniał zamknąć bramę wjazdową na kłódkę Jeszcze jedno spostrzeżenie: ten zegarek, razem z tym wilanowskim, może śmiało startować w konkursie na Słoneczne Piękno, w którym faworytami są niemal wszystkie praskie słoneczniki
-
No wiesz, tak to już jest z pasjami Gdy któraś Cię trafi, to chodzisz jak w transie i myślisz tylko o jednym. No, może o dwóch, bo ja jeszcze myślę o Eli
-
I jeszcze jeden tuż pod samą Wawą
-
Powiem Wam tylko, że szperanie w necie dużo daje Właśnie odkryłem następne DWA zegary w Warszawie W weekend ruszam na łowy z aparatem
-
Oto próbka mojej mapki. Na dzień dzisiejszy mam na niej zaznaczonych 145 miejscowości. Oczywiście to jeszcze nie wszystkie
-
O, to fantastycznie Może więc podpowiesz w paru przypadkach która miejscowość jest właściwa, gdyż zdarza się, że w jednym województwie są nawet trzy o tej samej nazwie
-
Teraz jest zdecydowanie gorzej. Leży do góry kołami, a na tym, co wskazuje w tej chwili niebo widać ogromną plamę pleśni od wilgoci, w której stał. Można się zatem domyślać, że za parę chwil podobne narośle pojawi się na cyfrach skali. Masakra. Nie znamy żadnego konserwatora zabytków albo kogoś, kto zabytki powinien chronić? Przecież ten zegar niszczeje coraz bardziej i za moment będzie tylko bezwartościową kulą piaskowca.
-
Cieszę się Krzysiek, że jest nas tu dwóch (plus moja Eli) Dla zainteresowanych powiem, że właśnie przygotowuję mapę Polski z zaznaczonymi wszystkimi znanymi mi miejscowościami, w których są słoneczniki. Opracowuję ją na podstawie bazy od Krzyśka, własnych odkryć i szperania w necie. A muszę powiem szczerze, że nadal sporo tam można odnaleźć
-
Takie pytanko mam: czy ktoś będzie tu jeszcze cokolwiek dodawał/dyskutował?
-
I jeszcze raz na temat tego samego miejsca (Zamek Ujazdowski):
-
[Warszawa] Zamek Ujazdowski. Właśnie otrzymałem odpowiedź z Muzeum Zamku Ujazdowskiego na pytania, które mnie drążyły. Myślałem, że mój mail poszedł z zapomnienie, a tu się okazuje, że pani kurator wykonała szczegółowe dochodzenie Oto treść jej listu: A tutaj treść załącznika, który nieco uściśla dane: Ciekaw jeszcze tylko jestem, czy da się dotrzeć do jakichś źródeł mówiących o tym zegarku, który stał tam oryginalnie.
-
45 [Warszawa] Następny zegarek z Warszawy, o którym wspominałem niedawno - stoi w południowej baszcie Zamku Ujazdowskiego. Podobno wcześniej stał przed Zamkiem i dopiero jakiś czas temu przeniesiono go do środka. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż Zamek został całkowicie zniszczony w czasie wojny, a jego pozostałości rozebrane przez powojenne władze, to trudno uwierzyć, jakoby zegarek się zachował. Jest to raczej rekonstrukcja - co ciekawe z zachowaniem ówczesnej formy pisowni liczby IV (IIII). Staram się dotrzeć do źródeł, które by wyjaśniły jego historię. W baszcie mieści się Cafe Okna, co jak sądzę dość silnie wiąże się z obecnością w zegarka, gdyż teoretycznie słońce wpadające przez okna może co jakiś czas wskazywać aktualną godzinę. Myślę, że kierunek nachylenia gnomonu mógłby wskazywać północ (Gwiazdę Polarną). Kawiarnia korzysta z zegarka jako elementu dekoracyjno-efekciarskiego, korzystając z umieszczonych wokół niego reflektorów. W ten sposób nawet w mroczny wieczór, zegarek może coś tam pokazywać cieniem Niestety nie jest on tam odpowiednio szanowany, gdyż na powierzchni widać zacieki od stawianych tam kubków, a rowki wycięte w marmurowej płycie zalane są woskiem ze stawianych tam czasem świec.
-
44 [brześce] (woj. mazowieckie) Na początek uwaga dla tych, którzy prowadzą własne bazy danych - miejscowość nazywa się BRZEŚCE, a nie BRZEŚCIE. Ten błąd pojawia się dokładnie wszędzie A teraz informacja smutna. Zegarek jest stary ale niestety potraktowany okrutnie. We wskazówkach napisano, że jest na podjeździe do dawnego dworu. Dwór i owszem, stoi, ale zegarek ciśnięto bezdusznie pod pobliskie drzewo. W chwili obecnej czasu pokazywać nie może i stanem swym woła o pomstę do nieba i oczywiście lokalnego konserwatora zabytków. Dwór niby jest remontowany i nie wykluczone, że przesunięcie zegarka jest tymczasowe, ale serce się kraja, gdy człowiek na niego patrzy. Nie wiem czy posiadał gnomon, ale jeśli tak, to aktualnie jest albo złamany, albo wbity głęboko w ziemię. Może trzeba go przenieść do jakiegoś muzeum? Niech tylko nikt nie mówi, że pięknie wygląda wśród tych jesiennych liści Bo owszem wygląda ciekawie, ale to nie może usprawiedliwiać jego stanu.
-
43 [Dobre] (woj. mazowieckie) To ten zegarek, któremu się ostatnio oberwało od wandali, gdyż rzekomo pokazywał niewłaściwy czas Już naprawiony, już znowu tykający Było nam tam zabawnie, bo spędziliśmy w tej miejscowości całe dziesięć minut, gdyż od razu pojawił się autobus powrotny, a pogoda nie skłaniała do zwiedzania, zwłaszcza, że nie było czego zwiedzać
-
Właśnie od dwóch dni biegam po czeskiej stronie o zegarkach. No nie wydaje mi się, żebyśmy ich kiedykolwiek dogonili. I to nie przez możliwości techniczne, czy lepszy projekt samej strony. Ale przez fakt, że w samej Pradze i okolicach mają dobre 100 zegarków Rzecz nie do przeskoczenia
