A mnie wręcz przeciwnie - podoba się bardzo. A tak na marginesie właśnie odebrałem przesyłkę z LA, a w niej TF Tuscan Leather. Nie mogłem się powstrzymać i od razu otworzyłem. Muszę trochę go ponosić, ale na początek powiem jedno. To coś zupełnie odmiennego od Tobacco Vanille. Tu nie ma słodyczy tego ostatniego, jest za to coś co w pierwszym momencie skojarzyło mi się z moją ulubioną Lagavulin 16yo. Oczywiście nie mówię o jodzie, podkładach kolejowych i bandażach szpitalnych , ale dla mnie ten zapach jest równie "szlachetny" jak smak wypustu z Islay. To połączenie wyprawionej skóry z surowością drewna, a wszystko to polane sokiem z malin. Myślę, że trwałość i projekcja będzie na poziomie Tobacco Vanille.