Ale zobaczcie jak jest, lata temu kupowałem Rolexy za dużo mniejsze piniondze niż teraz i zegarki były, najwyżej czekałem miesiąc, teraz jest dużo drożej i zegarków nie ma. Nie daje Wam to nic do myślenia? McIntosh nawet poszedł do salonu Rolexa, think about that . Ja to nawet nie mogę się zapisać na żadną listę oczekujących, teraz bycie na takiej liście jest już prestiżowe,a zakup zegarka to już wogole jest odlot... Gostek z Rolka mówił, że Rolex nie widzi najmniejszej potrzeby żeby zegarki leżały na półkach i każdy mógł przyjść i sobie jednego kupić, biorąc pod uwagę jak się mają sprawy trudno przypuszczać że to jest przypadek a nie celowe działanie firmy. Teraz jak ktoś kupi sobie Daytone, Pepsi I czy inne modele, to się cieszy ze w końcu ma, a koledzy zazdroszczą