Jeśli przychodzę do gościa ze swoim piórem na naprawie którego mi zależy bo coś dla mnei znaczy (inaczej po co mi ono) to gdybym usłyszał takie słowa że się nie opłaca to wziąłbym pióro obrócił się na pięcie i wyszedł... przecież skoro przynoszę go do naprawy to nie po to żeby go nie naprawić :roll: Dwa że ja mam świadomość że są ludzie którzy nie mają pojęcia co trzymają w rękach i czasem faktycznie się może nie opłacać (ciężko mówić o opłacalności np wymiany stalówki w piórze za 40-50zł :wink: ) ale na upartego jak ktoś ma sentyment to też może