Grali swoje czekajac na okazje. I pierwsi strzelili gola, ktory w zasadzie juz przekreslil realne szanse Lecha na wyjezdzie. Grali swoje i swoje osiagneli. Pewnie gdyby nie faul w polu karnym, Basel wykorzystaloby 100 proc sytuacje na 1-2 a Lech...coz...dzieci w szkolkach wiedza jak sie rozprowadza sytuacje 3 na 2 czy 4 na 3...Lechici nie maja o tym pojecia. Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka