Ładne sztuki Panowie... I Sherpa i Lemania. O JLC nie wspomnę. A ja pozazdrościłem troszkę swojej żonie i właśnie do mnie idzie... we środku zaś wygląda tak: zdjęcia nadgarstkowe jak tylko dotrze do nadgarstka. Pozdrawiam,
No wreszcie! właśnie zrozumiałem czego brakuje mojemu JLC... Merca SLC, irchowych rękawiczek i okularów p-słonecznych typu "bosfor" Gratulacje i witamy w rodzinie dwukoronkowców Pozdrawiam
Po tygodniowym odpoczynku, z tym większym zapałem zbombarduję Was moim TV. Jak za starych dobrych lat zanim zaproszę widzów do kolejnego wykładu Telewizyjnego Technikum Rolniczego, nadamy sygnał czasu: Pozdrawiam,
No więc odpowiadając dziś w temacie braku uszu - Dynamic na odwrót. Chociaż na ręku nosze go dziś tarczą do góry Po prostu pasek jest wielkim uchem - duża dziura, w którą wkłada się zegarek i zaciska pierścień. Każdy nowy dynamic miał taki sprytny plastikowy klucz do zakręcania pierścienia na wyposażeniu. Dziś są one dużo rzadsze niż zegarki Pozdrawiam,
No to trzymając się oskarowej poetyki - Jean Dujardin, Oskar za pierwszoplanową rolę męską, smoking i zegarek, który według mnie nie miał prawa się w wieczorowym zestawieniu pojawić - Jaeger-LeCoultre Memovox Tribute to Deep Sea. Zegarek przepiękny, tyle, że nie do smokingu... no nijak mu do klasy Gosslinga i jego starego Memovoxa. Pozdrawiam,
Dziś, po raz pierwszy na ekranie - Favre-Leuba Sea King oraz zadowolona posiadaczka, małżonka moja osobista modelująca tutaj nadgarstkiem Bardzo sympatyczny pracownik sklepu/zakładu, w którym kupowaliśmy dziś pasek, jak zobaczył zegarek, to się zaślinił. Jak zobaczył mojego LeCoultre'a, zaślinił się jeszcze mocniej Pozdrawiam,
Ta z Ebaya ma wyraźnie napisane, że jest "REFINISH DIAL WITH BLUE", czyli malowanka. Co do pozostałych to się nie wypowiem - i nie odbierz mnie źle - wcale nie krytykuję, bo to przefajny zegarek jest i warto go mieć bo to jednak kawał historii zegarmistrzostwa, tylko trudno znaleźć absolutne oryginały... a żoniny wygląda tak: zdjęcia jeszcze nie moje, ale się poprawię jak odzyskam zegarek. I nawet koronka się uchowała oryginalna Ale pod lupą widać, że to nie jest fabryczna robota. Żonie się podoba Pozdrawiam i gratuluję nabytku
Jest baaaaardzo okej. Znajomy właśnie wrócił z Kuby, co oznacza, że mój humidor został nakarmiony po brzegi świeżymi, pachnącymi i nasączonymi karaibską wilgocią moimi ulubionymi cygarami Montecristo no4. Przewiduję orgię smaków w najbliższym czasie Pozdrawiam,
tarcza chyba malowanka małymi indyjskimi rączkami. Mam bardzo podobną Leubę, tyle, że bardziej granatową - żonie kupiłem bo to maleństwo, właśnie siedzi w SPA (zegarek, nie żona). dwa bębny, fajny werk I kolorki zarąbiste, choć jednak to chyba niewiele ma wspólnego z oryginalnym kolorem i faktura tarczy. A może... W każdym razie fajniutka! Pozdrawiam,
Właściwie nie niem, czy traktować to jako zgłoszenie podróby czy jako majstersztyk wystawienniczy... http://allegro.pl/zegarek-tag-heuer-grand-carrera-calibre-36-srebrny-i2121987234.html pozdrawiam,
wrzuć może zapytanie do kącika zegarmistrzowskiego - zegarek co prawda ciekawy i dział jak najbardziej OK co do roztrząsania historii - nie do końca co do napraw. BTW - w bardzo ładnym stanie. Pozdrawiam,
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.