Pierwsza połowa dla Realu, początek drugiej dla Barcy i do końca drugiej połowy wyrównana gra. Dogrywka znowu dla Realu - takie ja mam odczucia Z ostatnim zdaniem niestety się nie zgodzę. Bramkarz zrobił zły ruch i już nie miał szans wyciągnięcia tej piłki. Szkoda, że Pepe wcześniej trafił w słupek, bo tutaj już bramkarz nie miałby nic do powiedzenia. Ps. Co do kartek to przyznasz, że sędzia na wiele pozwalał z obu stron (np. kilku piłkarzy, głównie z Barcy powinno dostać kartki za próbę wymuszenia rzutów wolnych i karnych) i jak dla mnie to było świetne sędziowania mimo błędów. Sędzia nie był główną postacią spotkania jak to zawsze Webb próbuje być. Nie zgodzę się, że to był słaby mecz, bo to był moim zdaniem idealny taktycznie mecz. Mourinho pokazał po raz kolejny, że jest jednym z najlepszych trenerów świata, o ile nie najlepszym. "Chamski futbol" jak to nazwałeś to tzw. pressing i to bardzo skuteczny pressing. Gra się na ile przeciwnik pozwoli. Real zdominował Barcę dobrym pressingiem i dlatego grali jak banda nieudaczników. Przyzwyczajeni są do swobodnego rozgrywania piłek i tego, że przeciwnik przegrywa mecz przed wejściem na boisko. Co do Villi to chyba jednak jesteś zdecydowanie za ostry dla niego. To nie jest tak, że zawsze wszystko wychodzi. Chwilowo ma dołek, ale niedługo wróci do formy strzeleckiej moim zdaniem. Jak dla mnie to jeden z najlepszych napastników na świecie. Barcelona została wdeptana w ziemię ponieważ była zdominowana przez Real. Nie tylko wynik jest tego wyznacznikiem Pisząc o wdeptaniu w ziemię miałem na myśli to, że Real tak na prawdę pokazał temu pseudo najlepszemu klubowi świata, że wystarczy na nich ostry pressing i nie istnieją. Żadna gwiazdeczka nie potrafiła nic zrobić oprócz wycofywania piłki do obrony lub jej stracenia. Odpowiedź co znaczy dla mnie "wdeptanie w ziemię" masz powyżej. Natomiast wygraną Barcy 5-0 właśnie nazwę "wypadkiem przy pracy". Chyba nie sądzisz, że Barca jest tak dobra, że bez problemu sobie z Realem wygrywa 5:0. Jeżeli byłaby tak dobra to wygrywała by za każdym razem takim lub podobnym wynikiem, a jak pokazują ostatnie mecze nie jest tak dobra Co do kompleksów to nie ja je muszę leczyć kolejnymi ankietami. Ps. Oczywiście nie jesteś fanem Barcelony, ale jakoś za każdym razem jak Barca gra to gorączkujesz się w tym temacie