@mylof, albo nie miałeś nowych albo miałeś niesamowite szczęście, bo nowe, o ile idealnie spasowane bransolety, o tyle skrzypiące przez chwilę użytkowania
Piszesz o kulturze dokręcania koronki jako pierwszym argumencie, a jak dla mnie tu Rolex jakoś wybitny nie jest jeżeli porównujesz z jego poziomem. Co do niezgrzytania, to niby tyle już Rolexów miałeś, a w żadnym Ci bransoleta nie skrzypiała na początku? U mnie w większości. Co prawda to stan przejściowy, ale mnie to drażniło.
Bezel gra żywiej ze światłem jak same cyfry. To trzeba czuć. Mi się podoba jako zegarek, ale nie czuję tego u siebie. Dla mnie ogólnie stal Złoto tylko do garnituru
Tak tylko chciałem zapytać, czy dzisiaj mogę? a jeżeli tak, to czy mogę nie zdejmować Rolexa i nie odkładać na szmatkę? [emoji16] Edit. Zapomniałem dodać, że nie „toolwatcha” tylko tego biżuteryjnego [emoji33]
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.