Z napiwkami to jest długa dyskusja. Zgadzam się jak najbardziej, że dlaczego akurat kelner ma dostawać napiwek, a w innych zawodach nie. Z drugiej strony sam daję napiwki, ale tylko kiedy uważam za słuszne. Jeżeli jest miła obsługa, jestem zadowolony z restauracji to staram się to jakoś wynagrodzić, mimo iż j.w. uważam co do słuszności napiwków tylko w określonych branżach usługowych. Wyjeżdżając na wakacje często jemy z rodziną posiłki w jednej restauracji, z której jesteśmy zadowoleni i w takim przypadku przyjąłem zasadę, że najczęściej napiwek daję przed samym wyjazdem, a nie każdorazowo. Wtedy daję napiwek za całokształt obsługi i wyrażam swoje zadowolenie daną restauracją, nie oczekując fałszywych uśmiechów i „latania koło d*py” za każdym razem, bo kojarzą Cię z tym, że dajesz napiwki to będą mili, a kogoś kto nie daje traktują jak intruza. Druga sprawa już wracając do codzienności, a nie typowo do wakacyjnego wątku, to pula napiwków często podlega podziałowi pomiędzy kelnerów równomiernie i bardzo często jest tak, że jeden kelner robi na innych, a to akurat też mnie trochę do napiwków zraża, bo dając napiwek, chcę wynagrodzić czyjąś konkretną pracę, a nie pracę wszystkich kelnerów z restauracji.