Zawsze podobał mi się w nim minimalistyczny bezel i dobrze wyprofilowane uszy. No i wskazówki : minutowa pomarańczowa. Gdzieś ostatnio widziałem na odwrót i to mnie raziło.
Niewątpliwie stare jest piękne. Spójrzcie na tą zjechaną, ale zacną certinkę i na jej dekiel. Szlag mnie trafia jak obecnie różne firmy upraszczają i unowocześniają swoje tradycyjne atrybuty ... często powołując się np. na sponsorów (sic!)
Podoba mi się ten Orient w roli nurka. Zawsze na plus odbierałem wiercone uszy. Jedynie ten zwierzyniec na znaku firmy usunął bym pozostawiając sam napis ( w tym i w pozostałych ).
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.