No i chyba mnie wciągło... Naprawiłem "dziadkowego" Wostoka, w kolejce czeka również "dziadkowa" Rakieta, a dzisiaj doszedł do mnie kupiony za całe 21 zł Wostok. Może nie jest to ósmy cud świata, ale dopiero zaczynam przygodę ze "zbieractwem" więc i czegoś takiego się cieszę Sorki za jakość zdjęcia, ale było robione telefonem. Moja kompaktowa cyfrówka robi jeszcze gorsze, a lepszego sprzętu jak na razie nie posiadam