No rzeczywiscie, problem z ukrojeniem tego ogorka moglby byc powazny...... .....Ale kto, wybierajac sie na biwak z takim nozem i bedac przy zdrowych zmyslach, bierze ze soba ogorka w calosci z zamiarem ukrojenia go takim nozem!? Powszechnie przeciez wiadomo, ze wybierajac sie na biwak z takim nozem bierze sie nie ogorka ale przekaske ktorej taki noz moglby dac rade, czyli w najlepszym wypadku banana... Dzieki, tez uwazam ze ma on swoj urok. BTW, z tego co slyszalem od lokalnych znajomych kolekcjonerow, to niewiele juz oryginalnych (czyli tych wykonanych w Olean w New York) Ka-bar-ow na rynku amerykanskim pozostalo (ile w tym prawdy... nie wiem, ale tak slysalem) co mogloby znaczyc, ze albo firma zmniejszyla swoja produkcje i ceny za niego wkrotce pojda w gore, lub ze produkcja ich zostala/zostanie 'outsourced' do jakiejs wytworni mieszczacej sie poza USA. To fakt, ze do tej harcerskiej troche podobna (nic, tylko Amerykanie od polskich harcerzy ten wzor zerzneli i jako pochwe do swoich Ka-Bar-ow zastosowali... )... Ale tak juz na powaznie, taka wlasnie jest oryginalna pochwa do tego konkretnego Ka-bar-a. Ta do ktorej nawiazujesz jest od juz pozniejszego, nieco unowoczesnionego (rowniez made in USA) modelu, lub od nieamerykanskich modeli masowo produkowanych na Tajwanie/w Chinach. Pozdrawiam