Niedawno miałem podobny problem co kupić, porozglądałem się, poczytałem,pooglądałem. Porozmawiałem jako zdecydowany na zakup z Toyotą, Vw,Mazdą, Hondą. Popatrzyłem na ceny, co dostaję za te pieniądze, na awaryjność, spalanie i na jeszcze wiele aspektów. Miałem na to wszystko 2 tyg. I kupiłem Lancera a za kasę którą bym ewentualnie wydał kupiłem zegarki i po kilku miesiącach jak na razie jestem zadowolony choć mocy nieco brakuje czasami, ale coś za coś... Nie jestem fanem motoryzacji w żadnym wypadku, 210 jechałem i daje radę, pali w normie nie ma co narzekać. Żona wywalczyła w cenie dodatkowe pierdoły jak koła zimowe z oponami, jakieś dywaniki za które trzeba dopłacać i jeszcze coś tam i współczując sprzedawcy jak dla mnie jest OK.