Porównuję do PO, którą miałem dwa tygodnie temu jeszcze, ale była rozczarowaniem. Omegi zostawiłem u Roberta - jest zachwycony nimi , staram się utrzymywać stałą bardzo niską ilość zegarków do noszenia, najchętniej zostałbym jednozegarkowcem ale nie wiem czy potrafię Omegi nowe są baaardzo krzykliwe i baaardzo grube, jak dla mnie to je kompletnie dyskwalifikuje. Grubego i dużego można mieć, poza tym co wszyskim przychodzi na myśl to jeszcze Paneraia. Tutaj znowu zaczynają się schody, nowe werki OP mają swoje mankamenty i ja mam za drobną rękę, musiałbym coś 42 mm wymyślić sobie ale jakoś po klamerkach to mnie odrzuca od OP przyznam się szczerze ... Myślę , ze zostanie na długo a zazwyczaj wiem co mówię PS: dzięki Kolegom za gratki !