W poszukiwaniu jakiegoś fajnego sportowego zegarka natrafiłem na sklep Romain Jerome. Przed przymiarką byłem sceptycznie nastawiony do tych zegarków, gdyż ich stylistyka nigdy wcześniej nie powodowała u mnie zwiększonego bicia serca Nie będę już wspominał o wszystkich modelach, które sobie przymierzyłem, bo nie mam zbytnio na to czasu, ale dwa słowa warto napisać na temat jednego z tych zegarków, który kiedy go założyłem, to oczy mi się zaświeciły i pomyślałem - biore go Po chwili jednek wziąłem pare glębszych oddechów i zacząłem myśleć racjonalnie, troche zniechęciła mnie powłoka PVD, nie ufam tego typu materiałowi, wolałbym zdecydowanie ceramikę. Niemniej jednak design tego zegarka i to jak leżał na moim nadgarstku, to można określić jednym, krótkim, ale jakże treściwym słowem ŁAŁ Prześwietny zegarek!!! Niestety nie pozwolono mi zrobić zdjęć jak leżał na moim nadgarstku i denerwował mnie jakiś fircyk o połowe mniejszy ode mnie, który stał mi prawie że nad głową jak cień i pilnował żebym przypadkiem nie uciekł z zegarkiem ze sklepu. Strasznie mnie coś takiego denerwuje, widać kultura jeszcze tam nie dotarła. Zdjęcie zegarka o którym wspomniałem : Moon Invader Black Metal Chronograph.