Ja tam bym sie nie nastawial na auto przez pryzmat obecnych cen paliw, co pol roku zmienia sie to jak w kalejdoskopie. W maju kupilem auto w gazie, bo diesel drozal, teraz gaz poszedl w gore a benzyna calkiem szaleje. Auto zwykle kupuje sie na kilka lat, wiec trzeba sie kierowac raczej tym gdzie i ile jezdzimy. Szukam teraz auta dla zony, cena 10-15 tys, nie za male, klima, 5 drzwi i rozsadny bagaznik czyli htb lub kombi. Mam na oku seata cordobe 1 fl z silnikiem SDI. Wiem ze to mul, ale dla zony wyprzedzanie to abstrakcja, wiec raczej nastawiam sie na mozliwie mala awaryjnosc tej prostej jednostki. Rozwazam jeszcze cos mlodszego z fiatow z malym benzyniakiem. Macie jakies pomysly? Ma sie nie psuc, ma wejsc wozek dzieciecy bez problemu i zeby sie zonie spodobal, wiec najlepiej lekko zaokraglony