Sportową staram się prowadzić cały czas siłownia , rower , spacery , kiedyś koszykówka , lekkoatletyka ,
bardziej chodzi o to że się „zawiodłem „ jeździłem kross hexagon , kross level b2 , trek xcaliber 9 przez 10 lat , zmieniając rower na zupełnie inny czyli z mtb na gravela z barankiem z węższą oponą myslelm ze to będzie jakaś potężna zmiana , sam nie wiem czego , prędkości , odczucia z jazdy , itp . Ale rower to rower nie jakiś statek kosmiczny dla kolarza romantycznego ( czyli mnie co robi 4 tys w roku ) nie ma różnicy zbytnio na czym kręcisz , trzeba jeździć i cieszyć się jazdą i nie przeżywać .