Jak już gdzieś pisałem ,żona jezdzi nową micrą,kupiona z 2 mce temu. Jak to nowe auto nie ma co zagladać,ale płyn do spryskiwaczy należy wymienić na zimowy. No i wyszły kwiatki-na plastikach,w komorze silnika ubabrane białym lakierem(kolor auta).Gdy zacząłem się baczniej przygladać zauważyłem żle spasowaną klapke wlewu paliwa. Wygląda na to.że była zdejmowana aby dobrać kolor(jakieś metody z lat 90). Byłem w serwisie(salonie) dzis ,klapkę poprawili,do malowania maski się nie przyznają. Wiem ,że moja wina że przy odbiorze nie sprawdziłem dokładnie,ale kto by przypuszczał.....