na jakimś poscie była już dyskusja dot. "ile dać za zegarek", stosownie do stroju.... itp (stanowisko, typ pracy etc.). niektórzy przywiązują do tego wagę inni nie; dla jednych jest to element życia ( bez którego nie mogą się obyć) a dla innych poprostu ...zegarek. facet poprostu patrzy na zegarek jako narzędzie do odmierzania czasu i nic więcej. ja mam tak samo np. z telefonem komórkowym: ma dzwonić!!! a nie robić zdjęcia ( od tego jest aparat); odtwarzać muzykę ( od tego jest zestaw)itd.itd.tym torem myślenia można niedługo dojść do wniosku że inny telefon na spacer; inny do pracy; inny na wieczór. gdyby miał podróbę- to co innego- można się czepiać.