Kangie jakby Ci to napisac.. napisalem to swiadomie ale raczej z podtekstem. Chodzilo mi o to ze obecnie samochodem najczesciej "wieśniaczonym" przez mlodych gniewnych (czytaj dresów, bądz pieszczotliwie "wieśniaczków" ) są glofy 3, 4 (wczesniej 2) BMW e30/e36, czasem jakies civiki z poczatku lat 90tych - a wiesniaczenie mam na mysli, wstawianie lexusowskich lamp z allegro, jakies naklejki na wlew paliwa, brewki, naklejka pionier na szybie,ciemna szyba, jedna bądz dwie tuby basowe w bagazniku, zimny łokiec, albo sucha pacha i inne tego typu udziwnienia, albo chociazby obnizenie zawieszenia i naklejka GTI przy silniku 1,4 z podtlenkiem azotu, czy tez przy BMW 1,6 znaczek Mpower..... Oczywiscie zdazają sie normalni ludzie jezdzacy golfami, bo to w koncu auto dla ludu, dla normalnej rodziny. Ale są rózne u nas stereotypy, np uwazane jest ze Mercedesami jeżdza albo taryfiarze, albo dziadki, albo jacys lekarze, biznesmeni, a mlodemu nie bardzo pasuje miec MB (inna sprawa ze ludzie rozrozniaja: beczki/okulary i nowe mercedesy..). W innym kraju moze byc odwrotnie. Np "jamajskie bandziory" bardzo kochają samochody spod znaku gwiazdy i tam zamiast pisac ze golf jest dla wieśnaiczków, to powiedzialbym ze MB robi za taki pojazd. I rowniez przeciez wiadomo jest ze MB jezdza tez ludzie szanowani, i normalni. Ale stereotypy potrafią duzo zmienic np o ile ja bym nigdy golfa nie kupił bo raz ze ni sie nie podoba, a dwa ze strasznie toporne i trzeszczące plastiki w sobie ma, tak np BMW niestety tez bym nie odwazyl sie kupic (chyba ze nową 7) bo odrazu bym byl kojarzony z "Bolidem Mlodziezy Wiejskiej". Jest tyle aut na rynku ze zamiast golfa mozna miec inne w tej cenie auto, ktore nie jest zle kojarzone. Ale tak jak mowie niektórym stereotypu nie przeszkadzają, niektorzy do dresików sie nie zaliczają. A co do definicji mężczyzny.. napewno facet z rolexem w golfie nim nie będzie bez względu na to czy meiszka sam czy z mamusią bo te rzeczy sie wykluczają wzajemnie. Maiminsynek to osobna część spoleczenstwa, ani to dres, ani mężczyzna, ani normalny czlonek rodziny, to maminsynek. Facet w drogim zegarku i drogiej furze moze byc i mężczyzną i moze byc maminsynkiem - nie ma przeciez jednoznacznej odpwiedzi na to kto jaki jest i czym jest :] zreszta punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, i dla mnie ktos moze byc maminsynkiem, a dla kogos czlowiekiem myślącym w dany (odpowiadajacy komus ) sposob. A golf kombi to zupelnie inna sprawa niz stuningowany wiejski golf !! ;]