Jezeli sie przecisniesz bezinwazyjnie nie krzywiac sie na to ze ktos stanał ciasno i masz z tym problem to ja nie widze problemu pchaj sie do przodu. Ale takich motocyklistów jest mało. Przewaznie pchaja sie do przodu a jak dojezdza cos szerszego to na sekundke wjezdzaja na inny pas (ktos tam musi odbic albo przyhamowac) bo motocyklista w sekundzie minie to szersze auto i znow wraca na swoj pas Co do atutów zgadza sie - ale trzeba tego uzywac z głową a nie na chama. Jędrek ja wszystko rozumiem , zgadzam sie z Toba co do zamka, to dobry patent, ale niestosowany tak jak powinien i jest problem. A rozmowy na CB zaczynaja sie nie od tego ze ktos krzyknie zablokuj cwaniaka, a od tego zeby wlasnie albo stosowac zamek albo zablokowac wolny pas, bo pas głowny stoi zakorkowany bo jeden ze stojacych wpuszcza 5 aut naraz... i pas konczacy sie jedzie 2-3 razy szybciej niz głowny. Dlatego z ludzmi trzeba jak z dziecmi - skoro nie umieja się zachowac to nalezy ich nauczyc, a nie poglaskac i powiedziec trudno. Jezeli jedzie obok mnie gosc konczącym sie pasem i wlaczy kierunek, odpowiednio zwolni i chce wbic sie nie w ostatniej chwili a wczesniej to go wpuszczam, bo robi to kulturalnie, ale jak ktos za nim jadacy nie wjedzie przedemnie a pojedize dalej to go nie wpuszcze za chwile jak go minę. Proste - mogl wjechac jak go puszczalem, a nie "miec nadzieje na 2 auta wczesniej" A jak wyjade na 2 pas i jade równo z pasem korkowym to wiesz jak to dziala na kierowców? nagle w mgnieniu oka wiedzą co to zamek i za mną wszysci ladnie na raty wbijają sie w pas głowny. Moze mam zły sposob nauki ale taki sobie wymyslilem :] Przy wpuszczaniu klasyfikuje tez motocyklistów. Zreszta skoro jezdizsz po USA to powinienes wiedizec ze tam tez inaczej traktuje sie Harleyowców a inaczej adidasy na scigaczu.