Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

drmaciek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    64
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Początkujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja muszę swoją po tacie wreszcie kiedyś odrestaurować by wyglądała jak ta ze zdjęcia Qby.
  2. Co to za cudo? Mój ulubiony pomarańcz w akcentach A, ok, już wiem. Drogo!
  3. No niestety nie ma waveceptora, no i preferuję wyświetlacz w negatywie, choć może są wersje z białymi cyframi na czarnym tle, w każdym razie dzięki.
  4. Bardzo mi się podoba model CASIO G-SHOCK GW-7900B-1ER, jednakowoż do pełni survivalowego szczęścia brakuje mi w nim kompasu i termometru (wysokościomierz już mógłbym mu odpuścić). Czy w związku z powyższym moglibyście mnie oświecić czy istnieje model zbliżony jak najbardziej masywnością i designem do 7900, a posiadający dodatkowo oprócz funkcji i właściwości tegoż, kompas i termometr, lub choćby jedną z tych funkcjonalności? No i cena żeby nie powaliła
  5. Czarny jest o sekundę wolniejszy, więc to raczej on jest bez...... Kwestia gustu i preferencji
  6. A na czym polega "bezjajeczność" "maliniaka" tak właściwie Twoim zdaniem?
  7. Jesteś maniakiem Casio czy hurtownikiem, ewentualnie przedstawicielem marki na północną półkulę? Jestem w ciężkim szoku
  8. Ta fotka przedstawia zawartość Twojej szuflady? Biorę "malinę"! Ten malinowy kolor nadaje jednak charakter zegarkowi, daje po oczach, trudno go przeoczyć na nadgarstku i z choćby dlatego ja tu widzę cojonas i potencjał
  9. Zdecydowanie czerwony - malina, chociaż wolałbym wyświetlacz w negatywie (czy negatyw to białe cyfry na czarnym tle?) Widziałem go na żywo i pożądam. Cena na Alledrogo gdzieś o stówę niższa niż w sklepach.
  10. Może chodzi o to że jest sporo podróbek TH Monaco:
  11. To i ja się dołączam. Moja Doxa wymaga naprawy i renowacji, ale wierzę że uda mi się. Ten zegarek dopiero niedawno wyciągnąłem z szuflady, gdyż nigdy wcześniej go nie doceniałem. Teraz chcę go użytkować i nosić. Mam ją po tacie więc ma dla mnie dodatkową wartość sentymentalną.
  12. Dzięki Wczoraj odkręciłem śrubki przytrzymujące tarczę (rewelacyjnie do tego celu nadał się spinacz biurowy spłaszczony i przyszlifowany na końcu), ale znów utknąłem przy próbie wyciągnięcia wskazówek - nie chcę się siłować. Moim celem była próba wyczyszczenia tarczy zegarka i ewentualnie koperty, choć ta ma chyba duże ubytki chromowania, więc jej czyszczenie pewnie dałoby marne efekty. Teraz to już dam sobie pewnikiem spokój. Polecilibyście jakąś sprawdzoną firmę od renowacji w Łodzi? edit: A może ktoś by mi podpowiedział jak poprawnie zamontować koronkę z wałkiem? Może trzeba ją dokręcić w jakiejś określonej pozycji, jakimś określonym stopniu wsunięcia w mechanizm? Teraz jak bym jej nie wsunął, to działa tylko regulacja wskazówek, zegarek idzie i nie daje się go zatrzymać, chyba że zatrzyma się samoczynnie, ale znów niewielkie nawet poruszenie zegarkiem powoduje że znowu rusza.
  13. Będąc pod ogromnym wrażeniem dzieła renowacji i konserwacji zegarków przedstawionego przez Szanownych Kolegów, postanowiłem spróbować swoich sił. Zamierzałem potraktować temat z pokorą i nie robić nic na siłę. Okazją do zainteresowania się tematem było uświadomienie sobie dzięki temu forum, że leżący od lat w szufladzie w domu rodziców uszkodzony (nie chodził i nie chciał się nakręcać) zegarek Doxa, nie jest, jak wcześniej myślałem, produktem NRD-owskim, a szwajcarskim. Zabrałem wczoraj zegarek do domu i postanowiłem spróbować go oczyścić - przynajmniej wizualnie, ale, żeby już nie przedłużać tej opowieści, utknąłem z braku odpowiednio cienkiego śrubokręta przy odkręcaniu tarczy od mechanizmu. Bardzo się też natrudziłem przy wyjmowaniu koronki z wałkiem - tu również utrudnieniem był brak narzędzia. Co ciekawe, podczas tych moich zabiegów zegarek zaczął chodzić, i jeśli na początku chciał współpracować tylko w pozycji 'do góry nogami', o tyle dalej chodził już w każdej pozycji. Zastanawiam się nawet, czy fakt że przy pierwszym kontakcie z nim stwierdziłem brak możliwości nakręcenia go, nie wynikał z tego że był on nakręcony jeszcze przed laty przez mojego tatę do oporu, i jeśli pozwolę mu się teraz 'wychodzić', to będzie już dobrze. Oczywiście wiem że zegarek ten wymaga bezapelacyjnie czyszczenia i smarowania, no i doprowadzenia do ładu jego wyglądu. Gdy podjąłem wreszcie decyzję, iż nie będę podejmował się samodzielnej renowacji zegarka, pojawił się problem z właściwym zamontowaniem koronki. Teraz po włożeniu jej działa jedynie ustawianie wskazówek, nie ma zaś opcji nakręcania mimo dociśnięcia koronki do koperty. Czy uszkodziłem coś, czy zegarmistrz, któremu mam zamiar powierzyć ten mający dla mnie wartość sentymentalną zegarek, bez trudu prawidłowo zamontuje koronkę z wałkiem? A oto moja Doxa:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.