Postanowiłem się pochwalić Na rzepaku jeżdżę prosto z frytkownicy To jeszcze stary dobry diesel. A nie teraźniejsze dziadostwo z pompo-wtryskiwaczami :lol:
Sory, ale zegarek służy do noszenia. Kiedyś czytałem, że ktoś zanim siądzie przy stole to zdejmuje zegarek, żeby się nie porysował. I wkłada go w wymyślny sposób w szmatkę. Oczywiście nie chodzi, że by nim gwoździe do ściany wbijać. Do tego służy młotek.
To prawda, że bardzo, ale to bardzo. Jest to jeden z trzech moich Świętych Grali Na kajdanie jest mu bardzo dobrze. I wiadomo. Wygodnie szczególnie w lecie. Dla tego koniecznie chciałem na nim. A póki jeszcze nie ma upałów to wskoczył na pasek. A na tym pasku również świetnie wygląda. Teraz to "inny" zegarek. Bardziej "dostojny"
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.