No tak .... w wielu krajach istnieje powszechne zjawisko "nożofobii" W Polsce niestety dość szczególnie daje sie to odczuć. Mając nóż często jest się krzywdząco zaszufladkowanym przez schemat zaściankowego myślenia. Chciałbym z tego miejsca uspokoić wszystkich zaniepokojonych. Nie dźgam tym nożem ludzi na ulicy :grin: Jedynie czasem pomaga mi w codziennych pracach w ogrodzie, na działce, w domu podczas drobnych napraw itd .... :> Pozdr. ! Nożofobem nie jestem. Osobiście nie wnikam kto co nosi ze sobą w kieszeniach, ale jako że moja praca wymaga chodzenia pod krawatem, nie pasuje mi jakoś wypychania sobie kieszeni nożem. Poza tym wolę nie myśleć co moi pracownicy mogliby pomyśleć jakby zobaczyli jakiś noż (nie mówiąc o klientach). W ogrodzie jak coś robię to w weekend, ale raczej jest to duży tasak jak mam wyciąć jakiegoś chwasta :wink: , działki nie mam, a do drobnych napraw mam inny sprzęt... więc wciąż nie rozumiem :neutral: ale co tam, widzę że nie jestem w tym osamotniony