Przypomina mi się spór na pewnym psim forum na temat inteligencji poszczególnych ras. Sprzeczali się właściciele husky i owczarków niemieckich. Ktoś podał przykład, że jeśli by wstawić kłodę nad wodą to owczarek niemiecki przejdzie po niej na drugą stronę, natomiast husky nie skorzysta z takiego niepewnego przejścia i byłoby trudno go tego nauczyć, ale za to znajdzie z łatwością drogę naokoło Na to odezwał się właściel foksteriera, że niezależnie czy chcecie czy nie, to foksterier na kłodę wlezie i wróci pewnie naokoło. Co potwierdza powyższą tezę o różnych inteligencjach. Miałem kiedyś dobermankę i można było jej nauczyć wszystkiego i po prostu była chętna do nauki, teraz nam foksterierkę, też można ją nauczyć wszystkiego, ale ostatecznie to ona zdecyduje czy warto daną komendę wykonać