Hej proponowałbym mierzenie odchyleń uskuteczniać w sposób "dowolny", a po tygodniowym teście przeprowadzić drugi taki jak przy teście na COSC. Sposób "dowolny" rozumiem w takim sensie, że ja swojego "automata", będę nosił normalnie, co gwarantuje mu zabezpieczenie chodu, po zdjęciu będzie kładziony tarczą do góry. Przy teście COSC poświęcę się i będzie w pozycjach, które byśmy ustalili, w tym czasie będę używał innego czasomierza :cry: Zaczynam od środy, jutro mu dam dzień do "rozgrzania się" Pozdrawiam i cieszę się, że pomysł się choć troszkę spodobał Marcin ps. Czy chwalimy :wink: się "wynikami" poszczególnych dni czy ogłaszamy tylko efekt końcowy po tygodniu?