Niestety GP podchodzi po raz kolejny do testu Musiałem wyjechać, myślałem, że wyjazd potrwa krócej, a nie miałem ze sobą GP, no i zegarek zatrzymał się Jestem zły, dzień trzeci zapowiadał się naprawdę dobrze, ale teraz nie jestem w stanie tego sprawdzić. Cóż. Zaczynam, mam nadzieję po raz ostatni. Nie gniewajcie się, obiecuję, że teraz będę spał z GP po to żeby i podczas snu go trochę nakrecić :wink: Startuję ponownie dziś, muszę się tylko zastanowić jaką wybrać godzinę :roll: Pozdrawiam Marcin