Napiszę tak - jedyne nato, które mam i z którym mam jakieś doświadczenie to BluShark Alphashark, po 3-4 dniach noszenia założyłem z powrotem oryginalną, eposową skórę - pasek sprawił, że zegarek zrobił się moim zdaniem ogromny - 2 warstwy grubego materiału pod spodem, na boku wywinięcie .... Jakoś do mnie to nie przemawiało. Oglądając Tudora BB na oryginalnym pasku, bardzo mi się spodobał i zegarek i pasek - jak pisałem pasek jest dużo cieńszy i miększy, warto również zwrócić uwagę, że w tudowowym pasku wszyte są teleskopy w tunelach, więc pod deklem jest jedynie cienka, pojedyncza warstwa materiału. Mając negatywne doświadczenia z tego typu paskami, nie zapłaciłbym tyle, a i za skórę raczej też nie (mówimy o kwocie 1000 zł). Nie nazwę siebie również minimalistą w kwestii zegarków/ pasków i na pewno "byle czego" bym nie założył. Czytając ten wątek szukałem czegoś o ponadprzeciętnej jakości/ wyglądzie i wydawało mi się, że właśnie BluShark taki będzie. W kwestii jakości wykonania/ wyglądu samego paska - jest bardzo ok, ale po założeniu na zegarek moim zdaniem źle to wygląda. Z ciekawości podszedłem do osiedlowego zegarmistrza, który sprzedaje tego typu tanie paski i (26 zł - z założeniem :-)) - jakże się zdziwiłem, gdy przymierzyłem taki tańszy (i przy okazji cieniutki) pasek i lepiej to wyglądało (za BluSharka zapłaciłem 120 zł + przesyłką ...).