Wysłałem Jej wiadomość że chcę kupić te zegarki , zobaczymy jak zareaguje Ja Mam już już dość pobrań , jak wysłałem kieszonkę z 1893 roku , ubezpieczoną gość przestał odbierać telefon i kurier 3 tygodnie 3 x jeździł do jakiejś dziury pod Malborkiem . Jak MI oddano paczke to musiałem jeszcze dopłacić koszty dodatkowe , a zegarek po odpakowaniu trafił do Mojego majstra ,pęknięte szkiełko i uszkodzone wskazówki Więc już nie wysyłam za pobraniem , chyba że ktoś wpłaci koszty całej wysyłki + koszty zwrotu