Witam Ja mam ostrzeżenie dla wszystkich . Jeśli Wam się zdarzy nawet mała stłuczka z winowajcą ubezpieczonym w WARCIE , to jeśli nie dogada się finansowo na miejscu , To niech wzywa Policję na miejsce zdarzenia , jak nie chce Mieć potem kłopotów. Po 5 miesiącach od stłuczki ( Ja wyjechałem z bramy stanąłem żeby zobaczyć czy mogę włączyć się do ruchu a babsztyl cofał na chodniku i walnął Mnie w tylne drzwi auta ) przyszło zawiadomienie że zostałem odpowiedzialny 50% za to zdarzenie. Pani która na miejscu przyznała się do winy napisała oświadczenie potem jak się domyślam opisała zdarzenie w Warcie inaczej. No i teraz cały problem Warta wypłaciła tylko 50 % za naprawę bezgotówkową Autoryzowanej stacji ( Musiałem tam robić bo auto w Leasingu ) Nissan domaga się teraz dopłaty II połowy za wystawioną fakturę . Byłem na Głównej komendzie drogówki w Łodzi pokazałem papiery . Według Nich wszystko jasne kto jest sprawcą i że jest jeden.Teoretycznie sprawa do sądu i wygrana . Dzwoniłem także do Leasingodawcy i dowiedziałem się że w grudniu to już czwarta taka sama sprawa z Wartą ( Co za Menda musiała to wymyślić ) Ja po radach u innych doradców ubezpieczeniowych zrobiłem unik , i poprosiłem swojego w tym czasie stłuczki ubezpieczyciela , aby to 50 % wypłacił MI z Mojego AC . Zobaczymy co będzie