Aktualnie jestem świeżo po lekturze innej pozycji : Davida Christiansona "Zegary. Historia pomiaru czasu", ukończyłem ją przed paroma dniami - mogę z pełną odpowiedzialnością polecić każdemu! Zarówno nowicjuszowi jak i osobie, która ma już sporą wiedzę z zakresu historii zegarmistrzostwa i konstrukcji mechanizmów. Książka spójna, bez zbędnych powtórzeń, ułożona chronologicznie a do tego naprawdę sporo ciekawych informacji. Przeważa treść nad zdjęciami i trzeba czasem czytać parokrotnie aby dobrze zrozumieć co bardziej skomplikowane fragmenty i zapamiętać. Co do książki o której jest ten post - zacząłem ją czytać parę dni temu - po zakończeniu książki opisanej powyżej - i różnica jest dość spora. Ale na wstępie muszę od razu powiedzieć, że kupując książkę "Legendarne Zegarki" mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać po przewertowaniu jej w Empiku, że nie jest to dzieło na miarę Barnitka&Podwapińskiego, Zajdlera czy Mrugalskiego... jest to książka o wiele bardziej komercyjna, zawierającą dużo naprawdę pięknych zdjęć i garść ogólnych informacji. Wstęp do polskiego wydania uważam za ciekawy choć moim zdanie nieco zbyt kręcący się w okół, szczególnie dużo jest na temat Patka więc trudno mi zgodzić się z poniższym stwierdzeniem: Co najmniej parokrotnie wspomina się, że Patek i Czapek to Polacy i że ta zacna manufaktura ma polskie korzenie ! Po pierwszych kilkunastu stronach faktycznie też natrafiłem na parę błędów - jeden rzucił mi się bardzo w oczy, gdyż dobry radziecki Poljot nazywa się w książce Pojlot więc bardziej brzmi jak linia lotnicza Generalnie - żebym było jasne - nie krytykuję ! Uważam, że książka jest naprawdę elegancko wydana, zawiera dużo zdjęć - niektóre w gorszej jakości - ale sporo w naprawdę dobrej. Nie chcę oceniać jej pod względem merytorycznym natomiast z pewnością nie jest to pozycja, którą polecałbym osobom poszukującym "suchej", rzeczowej informacji...jest to raczej przyjemna lektura, bogata w różne ciekawostki i przede wszystkim ładnie wydana. Dobra dla fanów zegarków, którzy nie bardzo przywiązują wagę do zapamiętywania informacji a chcą się czegoś dowiedzieć na temat znanych i popularnych marek a także zobaczyć wiele ciekawych zdjęć. Pokuszę się o ostateczną opinię jak już przeczytam książkę w całości. Dla mnie duży + za sam fakt, że ukazała się na polskim rynku bo prawda jest taka, iż nadal mamy niewiele książek po polsku w tematyce zegarmistrzostwa czy opisujących dzieje danych manufaktur, wszystko trzeba kupować po angielsku, nieco lepiej jest z czasopismami choć tu też odstajemy od zachodu. A kolejna w kolejce to : "Luksusowe Zegarki"