Ale po zmianie paska,ta branzoleta nijak sie ma do tego zegarka. Po wstepnych ogledzinach zadnego napisu na werku nie znalazlem.Ten zegarek to prawdziwa zagatka.
Jutro sie pochwale,chociaz nie ma czym bo nie nam ich duzo i niczym sie nie wyrozniaja od waszych cacek,z reszta zegarki radzieckie nie byly do nie dawna w moim kregu zainteresowan.Zaczalem je doceniac dzieki temu forum i odpowiedniemu dzialowi.
Upatrzylem sobie kolo Rzymu (mieszkam we wloszech od 20lat) taki bazarek ze starociami gdzie handluja sami cyganie.Jest on raz w tygodniu w sobote i odkad go odkrylem zawsze wracam z niego z jakims fajnym Ruskiem.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.